sobota, 2 marca 2013

#35 ... Mr.Malik.


czytasz ? - komentujesz! :D <3 


- zostaw mnie!!! Nieee !!!! ja nie chce .. proszę … - krzyczałam ale ON nie reagował. – co ja ci zrobiłam … !!!?? nieeee !!!!!
- cicho siedź, jak będziesz posłuszna to nie będzie boleć !!!!. – krzyczał i bił.
- co tu się dzieje!?? – spytał jakiś chłopak który najwidoczniej usłyszał moje krzyki. – zostaw ją ! – mówiąc to ode pchał GO ode mnie. Zaczęli się bić. Ten chłopak najpierw GO uderzył a ON chciał mu oddać ale był za bardzo pijany i nie udało mu się więc upadł. Chłopak dał mi swoją bluzę bo ON już zdążył  rozerwać mi bluzkę i uciekliśmy.

- nie wiem czy chcesz ale … możemy pójść do mnie i porozmawiać czy coś … mieszkam sam więc nikt nam nie będzie przeszkadzał. Znaczy .. to zależy od ciebie .. mogę cię odwieźć gdzie chcesz .. – zaczął mój wybawca kiedy już siedzieliśmy w jego aucie.
- nie wiem .. jeśli to nie problem to może do ciebie bo ja w sumie nie mam gdzie iść …
- dobrze. –odparł i ruszyliśmy.
- jestem Zayn …  a ty? – zapytał po chwili i spojrzał się na mnie.
- erm jestem .. [t.i]
- ładnie … jesteś stąd?
- tak. Znaczy jestem polką ale od 4 roku życia mieszkam w Bradford.
- wiedziałem że nie możesz być angielką …. One nie są takie ładne- hindus uśmiechnął się do mnie.
- bez przesady .. – odwzajemniłam uśmiech i resztę drogi spędziliśmy w ciszy.

- mogę się wykąpać? – spytałam Zayn’a kiedy weszliśmy do jego mieszkania.
- pewnie. Łazienka jest na górze zaraz przyniosę ci ręcznik i może … moją koszulkę? Przepraszam ale nie mam damskich ubrań.
- spokojnie. Twoja koszulka mi wystarczy. A to ze nie masz damski ubrań to akurat dobry znak
- dobry?
- no tak .. to znaczy że nie jesteś no wiesz .. ‘babiarzem’- zaśmiałam się.
- masz rację. – powiedział i oboje poszliśmy na górę.

- chcesz herbaty? – zapytał chłopak kiedy usłyszał że wchodzę do kuchni.
- poproszę. – odpowiedziałam a ten z dwoma kubkami w rękach odwrócił się i je upuścił. – wszystko okay?
- tak tak .. to idź do salonu ja tu zaraz posprzątam. Chcesz coś może zjeść? – spytał zakłopotany.
- nie dziękuje, na razie nie jestem głodna. – odparłam i poszłam do salonu.
Po jakichś 5minutach dołączył do mnie Zayn.
- pewnie chcesz wiedzieć co się stało … -zaczęłam.
- chce ale jeśli nie chcesz o tym mówić to spoko, nie będę nalegał. – powiedział.
- należy ci się wytłumaczenie. – wzięłam głęboki wdech i zaczęłam mówić. – jakieś półtora roku temu moja mama zmarła. Na początku było mi strasznie z tym źle, nie mogłam się pozbierać, wpadłam w depresję .. nie mam tu rodziny … znaczy mam ..  miałam .. tylko ojca. Go nie obchodziło co się ze mną działo bo jest alkoholikiem- do oczy zaczynały napływać mi łzy. – ale w szkole zaczęli się mną przejmować .. miałam rozmowy z pedagogiem .. potem szkoła wiedząc o moich problemach z tatą postanowiła zapisać mnie do psychologa bo dyrektorka dobrze wiedziała że ojciec by nic nie zrobił. To wszystko było przed moimi 18 urodzinami więc nikt nie chciał mnie już zabrać do domu dziecka a więc musiałam wytrzymać z NIM. W dniu moich 18 urodzin pierwsze co zrobiłam to spakowałam wszystko co mogłam i po prostu wszyłam z domu. Nie miałam przyjaciół bo wszyscy się ode mnie odwrócili twierdząc że jestem dziwna .. może i jestem ale nikt nie wiedział przez co przechodziłam. Nie miałam gdzie mieszkać więc przez jakiś czas spałam w aucie które zabrałam tacie. Po czasie znalazłam pracę i zaczęłam stawać na nogi kiedy pojawił się znowu ON. – musiałam na chwilę przestać bo już nie mogłam mówić. Zaczęłam płakać. Zayn mnie przytulił i teraz on zaczął mówić
- więc w tym parku … to był twój tata?
- tak.
- jak długo on .. no wiesz..
- dzisiaj to był pierwszy raz jak próbował mnie zgwałcić. Bił mnie wcześniej, wyłudzał pieniądze na alkohol ale dzisiaj już przeszedł samego siebie ..
- powinnaś to gdzieś zgłosić.
- wiem ale to nie jest takie łatwe .. a po za tym .. głupio się o tym mówi. Nie wyobrażam sobie powiedzieć komuś obcemu o tym wszystkim
- rozumiem. – odparł hindus i przyciągnął mnie mocniej do siebie. – chcesz tu dzisiaj zostać? – zapytał.
- nie .. nie chce robić problemu … wrócę do .. erm. …
- właśnie ..  zostań. Proszę. Nie chce cały czas myśleć o tym że ON może wrócić i zrobić ci krzywdę.
- dobrze … -zgodziłam się.

- jesteś zmęczona?
- trochę
- to pościele ci łóżko w drugim pokoju.
- nie chce być teraz sama. Zostań tu ze mną na razie. – powiedziałam i przytuliłam się do niego.
- chcesz to możemy obejrzeć jakiś film.
- okay. Wybierz coś. – Zayn włączył jakąś komedie.

- która godzina? – zapytałam kiedy się przebudziłam i ujrzałam Zayn’a siedzącego na fotelu.
- już po 12.
- oo boże .. wyleją mnie!!! Zaspałam do pracy!!!!
- aa no właśnie .. dzwonili do ciebie. Odebrałem i powiedziałem że rezygnujesz.
- CO ZROBIŁES???? – krzyknęłam zdziwiona.
- nie chcę abyś pracowała tam.
- ale ja muszę … nigdzie indziej mnie nie przyjmą!! Potrzebuję tej pracy.
- wcale nie – powiedział i podszedł do mnie. – posłuchaj … ja wiem że nie znamy się długo ale .. od razu poczułem coś wyjątkowego … jesteś dla mnie bardzo ważna i chciałbym abyś została tu ze mną. Chcę cię chronić, chcę codziennie zasypiać z tobą na kanapie oglądając jakąś głupią komedie, chce zbijać kubki na widok ciebie w mojej koszulce, chce wiedzieć że jesteś bezpieczna.
- a to nie za szybko .. ? – spytałam chłopaka. Czułam coś do niego .. coś co nie czułam jeszcze nigdy… miłość? Możliwe .. nigdy nikt nie przejmował się mną tak jak robi to on .. jeszcze nigdy nikt nie pokazał mi że jestem dla niego ważna tak jak zrobił to on … może rzeczywiście to jest miłość .. ale możliwe że tak szybko? Może jednak istnieje coś takiego jak miłość od pierwszego wejrzenia ..
- wcale nie! Proszę cie. Chociaż to przemyśl.
- dobrze. – odpowiedziałam i go przytuliłam.


5 miesięcy później:

-Zayn … musimy porozmawiać.! – zaczęłam kiedy MÓJ chłopak wrócił z pracy.
- no co jest kochanie?
- bo erm … ja … jestem w ciąży. – ulżyło mi jak mu powiedziałam. Wiedziałam o tym już od jakiegoś tygodnia ale wolałam iść do lekarza i się upewnić.
- naprawdę !!!!??? kochanie to wspaniale !!!!! – hindus podbiegł do mnie i mnie mocno przytulił.
- a to nie za szybko trochę? – spytałam, ja to zawsze mam jakieś obawy.
- oczywiście że nie !!! to jest dar od Boga !! nawet nie wiesz jak się ciesze !! malutki Malik – powiedział i pogłaskał mnie po brzuchu.
- a skąd wiesz ze to będzie chłopiec! A może to będzie malutka Malik? – zaśmiałam się.
- czuję to.!! Będzie taki jak ja !!!
- jaki?
- piękny!!
- no i zapatrzony w siebie
- no nie mów że ci to przeszkadzaa!!
- hmm no wiesz .. czasem ja też potrzebuję trochę czasu przed lustrem ale niestety nie mogę bo mój chłopak mi zabiera lustro !!
- hahaaa już przestań! Nie jest tak źle.
- dobrze dobrze! … - pocałowałam Zayn’a.
- trzeba wszystkim powiedzieć !!! Zadzwonię do Nialla, Harrego i Liama a no i Louisa !!! i do ich dziewczyn !! i do moich rodziców !! i sióstr !!! wszyscy przyjdą i im powiemy !! dobrze? Wieczorem? Tak wieczorem… już dzwonię.
- Malik ty się uspokój trochę. – zaśmiałam się. Zayn wyglądał tak słodko. Miałam szczęście że akurat przechodził te 5 miesięcy temu przez ten park. Tak, to była miłość od pierwszego wejrzenia i na pewno do ostatniego.

4 komentarze:

  1. Świetny ! <3 *-* / Najla

    OdpowiedzUsuń
  2. Awwwwwww <3 moj chłopak zabiera mi lustro hahahaha jebłam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. suuuper imagin! takii inny! ;O <3 / Agataa

    OdpowiedzUsuń
  4. BOSKIE *o* <333 ;33

    OdpowiedzUsuń