niedziela, 13 kwietnia 2014

#39 - Zayn

Imagin pisany troche na podstawie mojej prawdziwej historii więc jest on dość specjalny dla mnie.
Mam nadzieje że się wam spodoba ;) 


- Widzisz tego chłopaka? – zwróciłam się do przyjaciółki gdy po raz kolejny zauważyłam go kiedy przechodził.
- Który to on ?
- Ten w czarnych włosach z niebieskim plecakiem.
- Ładny!! – powiedziała Agata kiedy w końcu mogła mu się przyjrzeć.
Od paru tygodniu zaczęłam zwracać uwagę na pewnego chłopaka który często przesiaduje sam. Miał bardzo ciemne włosy i czekoladowe oczy, mogłabym się w nich rozpłynąć! Chociaż że go nie znałam to miał coś takiego w sobie że serce biło mi szybciej na jego widok.
- Zagadaj do niego! – powiedziała moja przyjaciółka widząc jak patrzę się w jego stronę.
- Zwariowałaś? Pomyśli że jestem idiotką czy coś … nie jestem raczej na tyle odważna.
- To ja do niego podejdę – zaproponowała.
- Daj spokój Agata, nie mam u niego szans! – mówiąc to zaczerwieniłam się bo chłopak popatrzył mi prosto w oczy.
Miałam pewne przeczucie co do niego ale nie chciałam jeszcze nikomu o tym wspominać ponieważ nie wiedziałam czy mam rację.
3 tygodnie później:
*Zain Malik. ZAIN MALIK* - odczytałam smsa od Agaty nie mając pojęcia o co jej chodzi więc odpisałam jej pytając kto to jest ten Zain. Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam: *To ten twój ukochany. Przy sali gimnastycznej na tej tablicy gdzie są informacje o sporcie było jego zdjęcie z jego imieniem!!!! Musisz znaleźć go na fejsie!*
Byłam szczęśliwa z faktu że może jakoś uda mi się do niego zagadać a przecież online to najprostszy sposób ale z drugiej strony bałam się że chłopak pomyśli że go szpieguje czy coś w tym stylu.
Wracając do domu weszłam na FB na telefonie i wpisałam „Zain Malik”, po chwili przeszukiwań nie mogłam go znaleźć więc się poddałam myśląc że po prostu nie ma konta na fejsie.
Siedząc w domu nie mogłam się na niczym skupić bo cały czas myślałam o chłopaku ze szkoły więc zadzwoniłam do Agaty żeby obmyślić jakiś plan.
-Na tej tablicy był też chłopak z jego klasy – powiedziała moja przyjaciółka.
- Pamiętasz jego imię !?!? Proszę powiedz że pamiętasz!
- Hmm .. to był chyba Robbie .. a tak, Robbie Smith! – od razu kiedy Agata powiedziała jego imię wpisałam w wyszukiwarce na Facebooku i go znalazłam. Nie miał nic zablokowane więc weszłam w jego listę znajomych z nadzieją że może tam jakoś znajdę mojego „ukochanego”
- Boże Agata jesteś geniuszem !!! Znalazłam! Jego imię pisze się przez Y nie I dlatego mi nie pokazało! Zayn Malik. I co teraz?
- Dodaj go!!!! – zachęciła mnie przyjaciółka.
- Ale … on ma dziewczynę. – powiedziałam zasmucona kiedy weszłam na jego profil.
- Kurde.. ale to nic! Ja na twoim miejscu i tak bym go dodała. – po chwili namysłu zrobiłam tak jak doradziła mi Agata.
- Już. – powiedziałam zdenerwowana. – A jak nie przyjmie i będzie miał mnie za idiotke?
- Raz się żyje kochana, jak byś nie spróbowała to byś się nie dowiedziała.
Po 40minutach oczekiwania na jakiekolwiek powiadomienie od Zayna zrezygnowałam i poszłam wziąć kąpiel.
*Heyy, znamy się z Uxbridge College co nie?* - wracając z kąpieli od razu weszłam na FB z nadzieją że będzie coś od Zayna i tym razem się nie pomyliłam.
*No cześć. Tak, często cię widuje między lekcjami. Byłeś na liście osób które mogę znać na FB więc cię dodałam* - od razu odpisałam wymyślając głupią wymówkę na to jak go zdołałam znaleźć.

Pisaliśmy przez jakieś 3 godziny; nie brakowało nam tematów do rozmowy co wróżyło dobrą przyszłość dla naszej „znajomości”. Niestety na razie nic jeszcze nie wspomniał o swojej dziewczynie ani o tym co ja przeczuwałam ale Zayn napisał że następnym razem jak mnie zobaczy to mi pomacha co dało mi to do myślenia.
Przez kolejnych parę dni pisaliśmy codziennie. O wszystkim i o niczym, rozmowa ciągnęła się godzinami. W szkole gdy się widzieliśmy to machaliśmy do siebie z odległości ale Zayn nie odważył się podejść.
Po jakichś 4 tygodniach naszej znajomości i codziennego pisania, Zayn w końcu otworzył się przede mną.
*Ty wiesz że ja jestem głuchy?* - napisał.
 Wiedziałam !!! O to mi cały czas chodziło. Głupio było mi się spytać wprost ale miałam przeczucie że tak jest.
*Domyślałam się.* - odpisałam.
*Chciałem ci o tym powiedzieć od razu ale bałem się że nie będziesz już ze mną chciała pisać, polubiłem cię.*
*Nawet tak nie mów! To że nie słyszysz nie znaczy że jesteś inny. Poznałam jaki jesteś w środku i to się najbardziej liczy!. Ale dziękuje że mi o tym powiedziałeś!* - byłam szczęśliwa że o tym wspomniał ponieważ świadczyło to że mi zaufał. Jeszcze tylko jedno, co z jego dziewczyną? Nie zamierzałam pytać bo bałam się odpowiedzi.
Strasznie się do Zayna zbliżyłam przez kolejne dwa miesiące. Można byłoby powiedzieć że powoli się w nim zakochuje aczkolwiek wolałam o tym tak nie myśleć bo Zayn często powtarzał że jesteśmy „przyjaciółmi”.
Pewnego dnia w końcu postanowił wspomnieć o swojej dziewczynie. Przeprowadziliśmy krótką rozmowę na temat naszych byłych i tego co jest teraz, gdy zaczęłam wypytywać o jego ukochaną, Zayn szybko zmienił temat więc nie zdołałam się dużo o niej dowiedzieć. 
Nigdy więcej o niej nie wspominał.
 W szkole były zajęcie pozalekcyjne z języka migowego na które postanowiłam uczęszczać, chłopak wspierał mnie w nauce tego bo wiedział że robie to właśnie dla niego. Często siedzieliśmy razem na przerwach i ćwiczyliśmy to co się już nauczyłam a czasami nawet chodził ze mną na lekcje co mnie bardzo cieszyło bo mogłam udowodnić Zaynowi że zrobiłabym dla niego wszystko.
Mieszkaliśmy od siebie jakieś 40minut autobusem więc nie spotykaliśmy się „przypadkowo” na mieście ani też nigdy nie umówiliśmy się na wyjście poza szkołą co trochę mnie smuciło ponieważ bardzo chciałam spędzić z nim trochę czasu bez wszystkich tych ludzi patrzących się na nas w szkole.
2 miesiące później:
- Czemu ty jeszcze tracisz swój czas na niego? – spytała mnie Becca, koleżanka z klasy.
- O co ci chodzi?
- No o tego Zayna !! Co on ci może zaproponować? „Przyjaźń”? – powiedziała podkreślając słowo „przyjaźń” na co zrobiło mi się smutno.
- A może ja nic więcej od niego nie oczekuje?
- Proszę cię, przecież to widać ze na niego lecisz a on dość ze ma dziewczynę to jeszcze jest głuchy! – nie sądziłam że Becca by to kiedykolwiek mu wytknęła.
- WOW. Serio ? No i co z tego że jest głuchy?  Przynajmniej dałam mu szanse jak każdemu innemu człowiekowi. Tylko dlatego że nie słyszy nie znaczy że jest inny! Poznałam go od środka bo tak powinno się nawiązywać znajomości a to że lubię go trochę bardziej niż on mnie to już nie moja wina! Nic nie poradzę na to że się w nim zakochałam!. – Pierwszy raz wypowiedziałam te słowa na głos, ulżyło mi. Już od jakiegoś czasu czułam do Zayna coś więcej niż do zwykłego kolegi ale nie mogłam mu o tym powiedzieć, nie chciałam zepsuć naszej przyjaźni a miałam pewność że nie darzy mnie tym samym uczuciem ponieważ miał dziewczynę.
*Hey, moglibyśmy się spotkać dzisiaj po szkole?* - przed ostatnią lekcją dostałam wiadomość od Zayna.
*Pewnie, gdzie?*
*Bądź w tej kafejce za rogiem”
*Okay, do zobaczenia!*
Ciekawiło mnie co chciał, nigdy nie proponował spotkania poza szkołą.
Gdy przyszłam do umówionego miejsca Zayn już tam siedział więc podeszłam do niego. Uściskał mnie na powitanie i od razu wręczył mi kartkę którą zaczęłam czytać.
„ Dziękuje ci za wszystko. Nigdy nie dostałem takiej szansy jaką dałaś mi ty, wiele to dla mnie znaczy. Całe życie byłem wyśmiewany i traktowany gorzej przez „znajomych” tylko dlatego że nie byłem do końca tacy jak oni. Nie wszystkim to mówię ale tak naprawdę nosze aparat słuchowy który pomaga mi słyszeć, nie jest idealnie ale daje rade, wiele ludzi myśli ze noszę go tylko po to żeby pokazać ze jestem głuchy, mało kto zna mnie tak dobrze jak ty.
Słyszałem dzisiaj twoją rozmowę z Becca, jeżeli to wszystko to prawda to chciałbym ci powiedzieć że parę dni temu zerwałem ze swoją dziewczyną ponieważ czuje do ciebie coś więcej, nie chciałem jej okłamywać.
Nie wiem co teraz z tym wszystkim zrobimy ale chce ci powiedzieć że jesteś niesamowitą osobą więc dbaj o siebie i nie pozwól nikomu siebie zranić.”

Po przeczytaniu tego liściku łzy zaczęły mi spływać po policzkach. Podeszłam do Zayna i najnormalniej w świecie go pocałowałam co chłopak oczywiście odwzajemnił. Nigdy w życiu nie byłam szczęśliwsza. To może być początek czegoś naprawdę wspaniałego lub początek jakiejś katastrofy ale na razie mam zamiar cieszyć się tym że Zayn odwzajemnia moje uczucia i pragnie spróbować tego o czym ja już dawno marzyłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz