poniedziałek, 11 lutego 2013

#32 Niall


OMG, przepraszam, przepraszam, przepraszam !!!! tak dawno nic nie pisałam .. ale jestem w ostatnim roku i teraz jest strasznie w szkole .. same wypracowania, testy itp .. ;/ ale mam nadzieję że wrócę do pisania <3
Olimpiaa <333
_____________________________________________________________


- o co ci znowu chodzi?
- zamknij się ! nikt cię nie pytał o zdanie, nie jesteś mi posłuszna i zapłacisz mi za to ! – mówiąc to twój ‘chłopak’ cię uderzył w brzuch a ty z bólu upadłaś na ziemie. – boli? – spytał ironicznie- to dobrze ! ma boleć!! .. – teraz zaczął cię kopać.
Z Samem jesteś niecały rok. Na początku było wszystko super; był kochany, troskliwy i zabawny .. ale od jakiegoś czasu ma problemy z alkoholem po którym staję się bardzo agresywny, biję cię i wyzywa. Kochałaś go ale nie dawałaś już rady.
- zostaw mnie, proszę! – płakałaś.
- przestanę kiedy mi się znudzi. – podniósł cię i rzucił o łóżko w które uderzyłaś głową. Zabolało cię strasznie i chciałaś dotknąć bolącego miejsca i poczułaś tam krew. Zaczęłaś jeszcze bardziej płakać ale teraz już ze złości; tym razem wkurzyłaś się i jakoś udało ci się wymknąć z domu.
Nie miałaś gdzie pójść; przeprowadziłaś się z Samem jakiś czas temu do innego miasta i nie masz za wielu przyjaciół. Postanowiłaś więc pójść pod most przy którym znajduję się mała rzeczka; nikt tam zazwyczaj nie chodzi więc pomyślałaś że będziesz miała chwile na wypłakanie się i przemyślenie różnych spraw.

- przepraszam, wszystko w porządku? – spytał ktoś budząc cię.
- tak. – odparłaś sucho.
- a może jednak w czymś pomóc? – nalegał chłopak.
- nie, nie trzeba. Poradzę sobie. – głupio było ci tak go traktować ale chciałaś być teraz sama.
- tylko wiesz, jest późno, już cos kolo 22 a ty tu całkiem sama i na dodatek spałaś a przepraszam ale wydajesz się na porządną osobę.- mówiąc to blondyn przysiadł się do ciebie.
- no tak .. zasiedziałam się. Będę się zbierać. A tak po za tym .. oceniasz mnie a sam nie jesteś lepszy .. co ty robisz o tej godzinie w tym miejscu?
- jestem tu codziennie, wychodzę wieczorami z psem i sam lubię się przejść w ciszy. No to teraz twoja kolej, odpowiedz mi na moje pytanie.
- ehh .. długa historia .. – próbowałaś go spławić.
- to nic .. ja mam czas. – bronił się.
- no dobrze .. bo mój chłopak .. dobra teraz już raczej były .. bo on .. no ten .. głupio mi o tym mówić .. ale .. no , on mnie bije … - wydusiłaś to w końcu z siebie.
- o boże! To jest okropne .. dzisiaj też?
- tak .. – przyznałaś i ściągnęłaś kaptur; całą głowę miałaś już w zaschniętej krwi no i siniaki na twarzy. Chłopak gdy tylko to zobaczył od razu cię przytulił i pojawiły mu się w oczach łzy.
- jak tak można.. ! jak można uderzyć kobietę .. tak mi przykro. – pocieszał cię.
- przecież to nie twoja wina.
- tak ale to nie powinno ci się przydarzyć.
- trudno .. widocznie taki był scenariusz mojego życia.
- nie mów tak. Jutro pójdziemy na policję a teraz .. ei właśnie gdzie jest Reksio?
- kto !? – zachichotałaś.
- no Reksio .. mój pies.
- Aaa .. boże ty serio nazwałeś psa Reks?
- nie !!!! to jest Reksio nie Reks.
- przepraszam – uniosłaś ręce w geście ‘przegranej’ – w takim razie jak nazywa się właściciel Reksia?
- Niall. A właścicielka pięknych, dużych oczu? – spytał.
- [t.i].
- ślicznie. – spojrzał ci w oczy.
- to może poszukamy Reksia? – zasugerowałaś po chwili ciszy.
- właśnie !  Reksioooo , Reksioooo !!! idziemy do domu !!! noo chodź już! – wołał a pies po chwili przybiegł. – i co teraz ?
- ale z czym? – odpowiedziałaś pytaniem na pytanie bo nie byłaś pewna o co chodzi twojemu nowemu znajomemu.
- no …  co teraz zrobisz? Wrócisz do domu czy może do chłopaka .. ?
- aa o to chodzi .. w sumie to nie wiem .. bo .. ja mieszkam tu od jakiegoś czasu z moim byłym chłopakiem i nie mam nikogo tutaj wiec chyba musze wrócić do ‘naszego’ domu.
- chyba sobie żartujesz że pozwolę ci tam wrócić ! możesz dzisiaj zostać u mnie, mieszkam z kumplami ale jestem pewien ze nie będą mieć nic przeciwko .. a jutro zobaczy się co i jak. A po za tym to trzeba opatrzyć twoją głowę.
- Niall ale my się nawet nie znamy ..
- to się poznamy. – powiedział i zaczął cię ‘ciągnąć’ w stronę domu.

- ile ty z tym psem możesz łazić? – spytał jakiś chłopak kiedy weszliście do mieszkania.
- spotkałem kogoś po drodze i tak jakoś zeszło … - tłumaczył – a tak w ogóle to nie macie nic przeciwko żeby moja znajoma tu przenocowała. – mówiąc to oboje weszliście do salonu gdzie siedziało czterech chłopaków.
- no jak znajoma to pewnie że nam to nie przeszkadza – odparł chłopak w lokach.
- zamknij się Harry . to nie tak. [t.i] przenocuję w pokoju gościnnym dzisiaj a potem się zobaczy czy zostanie jeszcze.
- dobra dobra .. i tak ten pokój jest wolny. – odezwał się chłopak w szelkach.
- Liam mógłbyś mi pomóc? – Niall zwrócił się do jednego z przyjaciół.
- pewnie – wstał i ruszył w waszą stronę po czym poszliście do łazienki.
Liam i Niall opatrzyli cię twierdząc że już nic złego ci nie grozi i na szczęście rany nie są takie złe. Potem Horan zaprowadził cię do pokoju w którym miałaś przenocować po drodze pokazując ci swój pokój w razie jak byś czegoś potrzebowała.


- Niall? – szepnęłaś otwierając powoli drzwi do pokoju blondyna.
- [t.i]? czemu nie śpisz? Wszystko dobrze? – wypytywał zaniepokojony.
- tak .. ja tylko .. chciałabym ci podziękować.
- nie trzeba !. to nic wielkiego.
- ale gdyby nie ty to nie wiadomo co by ze mną było .. no wiesz .. nie było tam jakoś szczególnie bezpiecznie.
- racja .. ale teraz już jest wszystko dobrze. Już ci nic nie grozi. – odparł i podszedł cię przytulić.
- Niall .. – zaczęłaś .
- tak?
- bo .. wiem to głupie ale … mogłabym z tobą spać .. nie chodzi mi o nic tylko … nie mogę sama zasnąć .. myślę tylko o Samie i nie czuję się dobrze sama.
- pewnie! Jak chcesz to ja mogę spać na podłodze.
- nie musisz .. nie przeszkadza mi to żebyś spał ze mną. – uśmiechnęłaś się lekko.
- no dobrze …
- a mogłabym się jeszcze wykąpać? – spytałaś.
- oczywiście .. czekaj dam ci jakąś moją koszulkę.
Wręczył ci koszulkę i ręcznik i poszłaś się wykąpać.
- wow! – powiedział Niall wytrzeszczając na ciebie oczy kiedy weszłaś do jego pokoju w samej koszulce. – pięknie wyglądasz.
- nie przesadzaj. Wyglądam okropnie. Zero makijażu i w ogóle tak po prysznicu to wiesz ..
- jak dla mnie wyglądasz pięknie bo naturalnie. – poruszał śmiesznie brwiami.
- głupek- powiedziałaś i rzuciłaś się na niego a ten zaczął cię łaskotać.
- Niall !!! puść !! zostaw mnie ..
- „ciszej tam” – usłyszeliście z za ściany i zaczęliście się śmiać.

- wierzysz w przeznaczenie? – spytałaś kiedy już oboje leżeliście w łóżku.
- po dzisiejszym wieczorze chyba tak.
- dziękuje jeszcze raz.
- nie masz za co! Naprawdę.
Nie chciałaś się już więcej z nim sprzeczać więc go pocałowałaś.
- no to chyba muszę teraz częściej ratować takie ślicznotki.! – odparł chłopak.
- Ciii – uciszyłaś go kolejnym, namiętniejszym buziakiem.

6 komentarzy:

  1. Ojoj jakie sweeeeeeet *.* <3 *.*

    I ja rozumiem ze szkoła i pamiętasz co mi obiecalas??? Ze nie bedziesz nic pisać dopóki nie zdasz wszystkiego!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wieem .. dziękuje że jesteś moja jedyną i prawdziwą 'fanką' i że zawsze znajdziesz czas na skomentowanie imagina :D <3 ... nadal mam dużo w szkole ale teraz powinnam znaleźć więcej czasu <3 .

      Usuń
  2. Hyhyhy to ja dziękuje ze tak cudownie piszesz a czas to ja na twojego bloga znajdę zawsze <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super piszesz <3

    OdpowiedzUsuń