niedziela, 27 stycznia 2013

#31 ... Harry.


przepraszam za tyle nieobecności na blogu ..teraz obiecuję ze będę częściej .. sami wiecie że szkoła nie jest czymś 'łatwym' i nauka pochłania dużo czasu ale skończyłam już narazie egzaminy .. mam tylko do dokończenia różne wypracowania i takie tam prace z róźnych przedmiotów ale to już nie jest aż tak wazne jak egzaminy wiec będę tu cześciej .. mam nadzieję że się wam ten imagin spodoba.
/olimpia.
____________________________________________
- wiesz … to była najlepsza noc jaką kiedykolwiek przeżyłam – powiedziałaś do Harrego po waszej pierwszej wspólnej nocy.
- moja też .. – odpowiedział uśmiechając się.
- to jakie plany na dzisiaj ? – spytałaś.
- hmm … możemy zostać u mnie i pooglądać jakieś filmy .. ale najpierw śniadanie! – zażądał chłopak wyskakując z łóżka.

- mamoo!?? Co ty tu robisz ? – spytał zdziwiony chłopak kiedy ujrzał swoją mamę siedzącą w salonie.
- przyjechałam w odwiedziny .. nie cieszysz się ?
- oczywiście że się cieszę ale … - Styles nie zdążył odpowiedzieć bo ty już zeszłaś na dół.
- Harruś .. trzeba było od razu powiedzieć że masz gościa ..  to ja pójdę do jakiegoś hotelu i potem się spotkamy. – odparła Anne.
- nie, nie trzeba .. i tak miałam już wychodzić – oznajmiłaś. Loczek jedynie stał na środku salonu nie wiedząc co robić bo dawno nie widział się z mamą ale także nie chce stracić ciebie. – to ja pójdę się ubrać. – powiedziałaś i szybko wróciłaś na górę.

- miła ta dziewczyna. Gdzie taką znalazłeś ? – spytała mama chłopaka uśmiechając się.
- potem ci wszystko opowiem ale teraz pójdę na chwilkę na górę .. zaraz wracam. – powiedział.

- hey, słuchaj .. to nie tak miało być .. nie wiedziałem że moja mama przyjedzie akurat dzisiaj … naprawdę .. przepraszam. – tłumaczył się Harry.
- spokojnie. Nic się przecież nie stało. – odparłaś całując chłopaka w policzek.
- no tak ale tak głupio wyszło.
- nie musisz mi się tłumaczyć przecież …  to jest twoja mama a ja jestem jednorazową przygodą ..  rozumiem. Idź się zająć mamą a ja już znikam. .. do widzenia Harry. – powiedziałaś szybko zbiegając na dół. Pożegnałaś się jeszcze z chłopaka mamą i już cię nie było.

- przepraszam. – powiedziała mama Harrego.
- to nie twoja wina … tylko ze ona myśli że .. eh zresztą nie ważne ..
- zależy ci na niej ?
- tak i to bardzo .. jeszcze nigdy się nie czułem tak w towarzystwie innej dziewczyny .. ona jest taka .. wyjątkowa. – odparł.
-no to zadzwoń do niej czy napisz czy coś ..
- ale ona myśli że była tylko moją jednorazową przygodą ..
- to jej udowodnij ze tak nie jest … w końcu jesteś Harry Styles! – zaśmiała się Anne.
- no właśnie chyba dlatego ona sądzi ze jest na jeden raz .. sama wiesz jaką mam opinie …
- ale ty się nie przejmuj jaką masz opinie w mediach .! udowodnij tej dziewczynie ze nie jesteś taki jak wszyscy myślą! No ruszaj dupsko i dzwoń do niej.
- tak się cieszę że przyjechałaś – odparł chłopak przytulając mamę.


- słucham – spytałaś odbierając telefon.
- hey .. erm ..  tu Harry .. chciałbym .. erm .. się spotkać… - zaczął się jąkać.
- ehh .. no dobrze.  Niech ci będzie.
- naprawdę !!??
- tak – rozbawiła cię odpowiedź loczka.
- o boże nawet nie wiesz jak się cieszę. To może dzisiaj ?
- pewnie .. gdzie i o której ?
- podaj mi swój adres to przyjadę po ciebie o 16, dobrze?
- pewnie. – odparłaś i podałaś chłopakowi adres.
Poszłaś powoli się szykować .. nie wiedziałaś co Harry ma w planach więc postanowiłaś ubrać czarne rurki do tego koszulkę z jakimś napisem i na to dżinsową koszulę i białe conversy. Wyglądałaś prosto ale ładnie.

- witaj [t.i].  ślicznie wyglądasz. – powiedział Harry gdy otworzyłaś mu drzwi parę minut po 16.
- cześć. Dziękuje.
- a .. to dla ciebie. – wręczył ci czerwoną różę.
- ojej .. dziękuje! – pocałowałaś chłopaka w policzek. Szybko poszłaś wstawić ją do wody po czym oboje wyszliście w stronę auta.

- to gdzie jedziemy ? – spytałaś w drodze.
- zobaczysz. – uśmiechnął się ukazując rząd białych zębów.
Droga zajęła wam jakieś 30 minut ale zleciało wam to dosyć szybko bo cały czas rozmawialiście.

- no to jesteśmy. – powiedział parkując przed wesołym miasteczkiem. – pomyślałem ze … to będzie lepsze miejsce na naszą pierwszą prawdziwą randkę.  Będziemy mogli się lepiej poznać i no wiesz .. powygłupiać .. rozważałem też pójście do restauracji ale tam byśmy tylko jedli.
- aha ..
- nie podoba cię się? – spytał smutny chłopak.
- oczywiście że mi się podoba! To będzie najlepsza randka.! – powiedziałaś poprawiając chłopakowi humor.
Przez cały czas zachowywaliście się jak dwójka małych dzieci. Harry miał rację mówiąc że tu lepiej będzie się poznać. Tu mogliście być sobą. Kilka osób rozpoznało go więc poprosiło o autografy i zdjęcia … nie przeszkadzało ci to , a nawet byłaś dumna że to ty masz takie szczęście że możesz być z nim tu. Nie byłaś fanką jego zespołu ale też nie hejtowałaś. Był ci obojętny.

- zgłodniałem  .. – odparł chłopak gdy wyszliście w końcu z ostatniej kolejki.
- w sumie to ja trochę tez.
- na co masz ochotę?
- pizze! Koło mojego domu robią najlepszą pizze na świecie !.


- przepraszam cię za rano … - zaczął chłopak gdy już złożyliście zamówienie i siedzieliście przy stoliku.
- naprawdę nie masz za co przepraszać … rozumiem że twoja mama przyjechała. . dawno się nie widzieliście .. to raczej ja cię powinnam przeprosić że tak zareagowałam .. jesteś Harry Styles .. byłam pewna że zabawiłeś się mną i zapomnisz …  bałam się tego bo ja naprawdę cie polubiłam.
- czasami bycie ‘gwiazdą’ może być naprawdę męczące ..  nie wszystko jest prawdą co o mnie piszą …
- teraz to wiem! Ale skąd mogłam mieć taką pewność wcześniej?
- no tak .. też racja .. cieszę się ze dałaś nam drugą szansę.
- ja też!

„ czyżby nowa zabawka Harrego .. członek zespołu One Direction nie nudzi się ..  Szybko znalazł sobie nową dziewczynę.. a teraz wszyscy się zastanawiamy na jak długo” – taki był nagłówek na prawie wszystkich gazetach. Zeszłaś rano tylko zrobić zakupy do pobliskiego sklepu a tu taka niespodzianka ..

- [t.i] wychodziłaś już dzisiaj z domu? – spytał Harry który właśnie do ciebie zadzwonił.
- tak .. właśnie jestem w sklepie.
- więc pewnie widziałaś gazety już?
- niestety tak.
- przepraszam cię…
- to nie twoja wina Harry .. dobrze wiedziałam na co się piszę! Niczego nie żałuję. – odpowiedziałaś.
- naprawdę? Uff .. to dobrze .. już myślałem że uciekniesz ode mnie …
- no coś ty ! pogadają trochę i wszystko ucichnie..
- boże gdzie ty byłaś całe moje życie.
- bawiłam się z tobą w chowanego .- zaśmiałaś się. – dobra ja kończę bo właśnie robię zakupy.
- a zobaczymy się później? – spytał chłopak.
- pewnie.. i tak nie mam nic w planach.
- dobrze kochanie .. potem się do ciebie odezwę … paa.
- do zobaczenia. – zakończyłaś rozmowę.

- to jest [t.i] [t.n]! – krzyknęła dziewczynka może w wieku 13 lat. – ty jesteś z Harrym prawda? – spytała.
- na to wygląda. – uśmiechnęłaś się.
- a mogę zrobić sobie z tobą zdjecie? – spytała dziewczynka.
- ale ja nie jestem nikim ‘sławnym’ ..
- to nic ..  jesteś ważna dla Harrego wiec jesteś ważna dla mnie ..
- ojej. No dobrze. – zgodziłaś się. – poznałaś już chłopaków? – zapytałaś w drodze bo dziewczynka zaoferowała się aby cię odprowadzić.
- niestety nie ..  a ty ? znaczy oczywiście oprócz Harrego.
- niestety nie …
- a jesteś Directioner?
- szczerze mówiąc to nie za bardzo ..  nigdy nie hejtowałam 1D ale też nie byłam wielką fanką ..
- to dobrze ..
- dobrze? – spytałaś niepewna.
- tak .. to znaczy że nie jesteś z Harrym dlatego ze jest gwiazdą. – ta dziewczynka była dość mądra jak na swój wiek.
- super mi się z tobą rozmawiało ale tu już mieszkam.
- aha .. dziękuje. – odparła.
- masz może Twittera ? – spytałaś.
- mam.
- to podaj mi nazwę to cię follownę .. i powiem Harremu żeby zrobił tak samo .. i może jak poznam kiedyś resztę chłopaków to tez im przekaże.
- na .. naprawdę!!!!!!!! .. o boże oooo boże !!!!!! – dziewczynka zaczęła skakać i cię przytulać ze szczęścia. – dziękuje , dziękuje, dziękuje !!- podała ci nazwę i się pożegnałyście.

Napisałaś do swojego chłopaka ze chciałbyś z nim dzisiaj posiedzieć u siebie w domu wiec jak by miał czas to żeby wpadł.


- spotkałam dzisiaj Directioner … - zaczęłaś i opowiedziałaś chłopakowi całą historię. Oczywiście poprosiłaś go żeby zaobserwował dziewczynę którą dzisiaj poznałaś, od razu to zrobił.
- nawet sobie nie zdajesz sprawy z tego jak ważny dla niej jesteś! Chyba jesteś jej ulubionym .- powiedziałaś.
- jesteś niesamowita. .. dziękuje że nie zlałaś tej dziewczynki .. reszta dziewczyn z którymi się umawiałem odkąd jestem tym Harrym miały gdzieś moje fanki .. a ty ?! ty się zaprzyjaźniłaś z jedną …
- ona była taka miła .. i wcale nie była psychofanką! Haha … była taka spokojna .. ale widać że jesteście częścią jej życia … - odparłaś.
- jesteś w trendach! – powiedział Harry przeglądają Twittera..
- naprawdę!!? Wow .. czuję się sławna – zaśmiałaś się.
- ta dziewczynka dodała zdjęcia z tobą i napisała ze jesteś najmilszą dziewczyną jaką kiedykolwiek poznała i że nigdy nie zapomni tego dnia …
- Aww ..
- i dodała ze spełniłaś jej marzenie bo właśnie Harry ją przed chwilą zaobserwował co skomentowała jeszcze pisząc że cały dom postawiła na nogi bo ze szczęścia zaczęła krzyczeć.
- naprawdę nie zdawałam sobie sprawy z tego jak bardzo te dziewczyny was ‘kochają’ … kochanieee .. bo w sumie i tak nic nie mamy do roboty .. to może zrobił być FollowSpree i uszczęśliwił więcej dziewczyn? – zasugerowałaś.
- okay. – odparł i zaraz dodał Tweeta „moja kochana dziewczyna właśnie zasugerowała FollowSpree ..  co wy na to? Zaobserwuję tyle osób ile tylko będę mógł.. piszcie dlaczego kochacie 1D z hasłem #Harry&[t.i]FollowSpree.”

Więc resztę wieczoru spędziliście na Twiterze obserwując i rozmawiając z fanami 1D. To był chyba jeden z najlepszych wieczorów dla ciebie jak i dla Directioners. Większość z nich od razu cię polubiła. Dziękowały ci również za pomysł z FollowSpree i mają nadzieję że uda wam się z Harrym. 

1 komentarz: