Do twoich urodzin zostały jeszcze tylko dwa dni a ty nadal
nie wiedziałaś co robić w ten dzień. Zastanawiałaś się nad urządzeniem jakiejś
imprezy ale stwierdziłaś że nie opłaca robić się niewidomo czego z okazji
17-tych urodzin.
-[t.i] [t.i] !! chce pieskaa!!! – twoja zwariowana przyjaciółka wpadła do ciebie w ‘odwiedziny’. – proszę chodź ze mną!
- a twoja mama się zgodziła?
- oczywiście. – odparła uradowana. – i wiesz co? Postanowiłam zrobić coś dobrego i chciałabym pieska ze schroniska.
- ojej to wspaniale! Zawsze wiedziałam ze masz dobre serduszko. – zaśmiałaś się.
- haha bardzo śmieszne ! dobra wstawaj leniu, ubieraj się i zaraz jedziemy ! – oznajmiła Monika.
- ten się na mnie patrzy. Chce go! – powiedziała twoja przyjaciółka kiedy szukałyście jej ‘wymarzonego’ psa.
- tak oczywiście że się na ciebie patrzy. Może jeszcze do ciebie przemówił? – powiedziałaś sarkastycznie.
- a żebyś wiedziała! Powiedział że chciałby żebym została jego nową panią. – odpowiedziała śmiejąc się.
- słyszysz!? Ktoś puścił What Makes You Beautiful.– i pociągnęłaś swoją przyjaciółkę na zewnątrz bo stamtąd to leciało.
-[t.i] [t.i] !! chce pieskaa!!! – twoja zwariowana przyjaciółka wpadła do ciebie w ‘odwiedziny’. – proszę chodź ze mną!
- a twoja mama się zgodziła?
- oczywiście. – odparła uradowana. – i wiesz co? Postanowiłam zrobić coś dobrego i chciałabym pieska ze schroniska.
- ojej to wspaniale! Zawsze wiedziałam ze masz dobre serduszko. – zaśmiałaś się.
- haha bardzo śmieszne ! dobra wstawaj leniu, ubieraj się i zaraz jedziemy ! – oznajmiła Monika.
- ten się na mnie patrzy. Chce go! – powiedziała twoja przyjaciółka kiedy szukałyście jej ‘wymarzonego’ psa.
- tak oczywiście że się na ciebie patrzy. Może jeszcze do ciebie przemówił? – powiedziałaś sarkastycznie.
- a żebyś wiedziała! Powiedział że chciałby żebym została jego nową panią. – odpowiedziała śmiejąc się.
- słyszysz!? Ktoś puścił What Makes You Beautiful.– i pociągnęłaś swoją przyjaciółkę na zewnątrz bo stamtąd to leciało.
- o boże. – zatrzymałaś się. – czy ja śnie? – spytałaś przyjaciółki
gdy już stałyście na dworze.
- chyba nie.
- proszę cię uszczypnij mnie.
- widzisz, nie śnisz.
- ale co One Direction tu robią?
- nie wiem ale zaraz się tego dowiem. – mówiąc to Monika ruszyła w stronę chłopaków. Ona nigdy nie owijała w bawełnę i była bardzo szczera.
- chyba nie.
- proszę cię uszczypnij mnie.
- widzisz, nie śnisz.
- ale co One Direction tu robią?
- nie wiem ale zaraz się tego dowiem. – mówiąc to Monika ruszyła w stronę chłopaków. Ona nigdy nie owijała w bawełnę i była bardzo szczera.
- hey. Co tu robicie? – spytała Monika.
- hey. Gramy tu wieczorem koncert charytatywny żeby zebrać pieniądze dla tych biednych zwierzaków. – wyjaśnił blondyn.
- ahh .. fajnie. Widzicie ta dziewczynę tam? – wskazała na ciebie. – ona jest waszą wielką fanką ale wstydzi się do was podejść. Nie jest żadną tam psycho fanką ale musze przyznać że w jej pokoju jest … dość dużo was.
- spoko skoro ona nie chce przyjść to my pójdziemy do niej.
- hey jestem Zayn a to Niall, Harry, Liam i Louis. – chłopacy wraz z twoją przyjaciółką podeszli do ciebie.
- ermm .. wiem . – powiedziałaś rumieniąc się. – jestem [t.i].
- piękne imię – powiedział Zayn uśmiechając się do ciebie. – to co tu robicie?
- przyszłyśmy po psa dla Moniki. – wytłumaczyłaś.
- oo, naprawdę adoptujesz psa? – tym razem to Liam zwrócił się do twojej przyjaciółki.
- no tak! widzisz tego tam z różowa obrożą? No to tego właśnie biorę, byłam tam przed chwilą i on ewidentnie chce żebym to ja go wzięła. Powiedział mi to- powiedziała Monika.
- przepraszam za nią. Ona nie jest normalna. – powiedziałaś.
- nic nie szkodzi. Przynajmniej jest .. erm .. wyjątkowa? – odparł niepewnie chłopak w bluzce w paski.
-taa.. ma swój własny świat. – zaśmiałaś się.
- co robicie za dwa dni ? – spytał Liam.
- pewnie coś szalonego bo [t.i] ma urodziny. ! –wyskoczyła Monika.
- oo to super! A macie jakieś konkretne plany?
- nie, jeszcze nie .. – odpowiedziałaś.
- to co wy na to żeby przyjść na nasz koncert? Gramy jeszcze za dwa dni. – wytłumaczył Liam.
- z przyjemnością. – oznajmiła przyjaciółka widząc twoje zakłopotanie.
- ekstra. To ja zaraz pójdę do auta po dwa bilety. A zostajecie dzisiaj?
- nie miałyśmy tego w planach ale w sumie to i tak chyba nie mamy nic ciekawszego do robienia- powiedziałaś uśmiechnięta.
Liam poszedł po bilety które wam wręczył a potem z racji tego że chłopacy mieli jeszcze trochę czasu porobiliście sobie zdjęcia i się wygłupialiście. Byłaś w niebie! Twoje marzenie się spełniło. Poznałaś swoich idoli, i jeszcze idziesz na ich koncert w swoje urodziny!.
Koncert charytatywny był wspaniały. Przyszło sporo ludzi co oznaczało że będzie dużo pieniędzy na te schronisko. Ostatnią piosenką miało być WMYB ale przed rozpoczęciem jej chłopacy zaprosili cię razem z twoją przyjaciółką na scenę. Na początku protestowałaś ale po namowach Moniki poszłaś. Wszyscy razem śpiewaliście a gdy nadeszła solówka Zayna ten poprosił cię żebyś zaśpiewała ją z nim. Wyszło nawet okay, nie byłaś niewiadomo jak uzdolniona ale nie byłaś też najgorsza.
Następnego dnia Twitter o tobie szumiał. Było pełno zdjęć z
wczorajszego występu i pełno plotek na temat twojego ‘romansu’ z Malikiem.
Wkurzało cię to trochę bo tylko razem zaśpiewaliście, do niczego nie doszło. Ale
z drugiej strony jeśli to by była inna dziewczyna to ty jako fanka też byś o
tym gadała. Ogólnie przybyła ci masa followers’ów z całego świata co cię
zdziwiło bo nikomu nie podawałaś swojej nazwy. Potem zauważyłaś że twoje imię
widnieje w Trendach więc ciekawa zaczęłaś czytać. Głównym tweet’em było zdjęcie
które w nocy dodał Zayn, to było zdjęcie sprzed koncertu kiedy się wszyscy
wygłupiliście. Podpisał je ‘moja nowa wspaniała przyjaciółka’ i cię oznaczył.
Byłaś w szoku. Postanowiłaś się mu odwdzięczyć i sama dodałaś zdjecie z
wczoraj. Byłaś na nim ty z Malikiem który oblewał cię wodą z węża ogrodowego,
podpisałaś je ‘ @zaynmalik , widzisz co narobiłeś? Teraz będę chora ;(!’.
Po dodaniu zdjęcia weszłaś jeszcze na strony plotkarskie. Oczywiście byłaś numerem jeden jako ‘nowa dziewczyna Pana Malika’. Zaczęło cię to bawić jak szybko ludzie potrafią plotkować.
Po dodaniu zdjęcia weszłaś jeszcze na strony plotkarskie. Oczywiście byłaś numerem jeden jako ‘nowa dziewczyna Pana Malika’. Zaczęło cię to bawić jak szybko ludzie potrafią plotkować.
Nagle twój telefon zadzwonił:
- tak mi przykro, naprawdę jesteś chora? Może pójdź do lekarza? Jutro nasz koncert, obiecałaś że będziesz. – zaczął chłopak.
- ehh powiem ci ze chyba trochę mnie bierze. Źle się czuje. – postanowiłaś poudawać trochę chorą żeby zobaczyć reakcję Zayna. – w ogóle to skąd masz mój numer?
- to nie jest teraz ważne.! Ty lepiej połóż się do łóżka. Zaraz będę u ciebie. – mówiąc to zakończył rozmowę.
Nie spodziewając się chłopaka poszłaś wziąć kąpiel i potem znowu weszłaś na Twitter’a. Większość ludzi pisało o tobie dobre rzeczy ale znalazły się też ‘fanki’ które cię krytykowały. Nie przejmowałaś się tym za bardzo. Siedząc przy swoim biurku usłyszałaś pukanie. Ale to nie było normalne pukanie do drzwi lecz pukanie w okno.
- odbiło ci! Nie mogłeś wejść po ludzku przez drzwi? – spytałaś otwierając mu okno.
- myślałem że będziesz leżeć w łóżku bo ponoć jesteś chora. – tłumaczył się.
- oii Malik. – uśmiechnęłaś się – jak widzisz nie jestem chora.
- c .. co?! Okłamałaś mnie!? Jak mogłaś! Ja tu zakazy łamałem jadąc do ciebie a ty najnormalniej w świecie jaja sobie ze mnie robiłaś! Pożałujesz tego! – odparł i zaczął cię łaskotać. Chcąc od niego uciec zaczęłaś biegać po swoim pokoju aż w końcu upadłaś na łóżko. Zayn do ciebie podszedł i położył się obok.
- nie spodziewałam się że przyjedziesz. – odparłaś i zbliżyłaś swoją twarz do twarzy chłopaka żeby zaraz połączyć wasze usta w pierwszy pocałunek.
- tak mi przykro, naprawdę jesteś chora? Może pójdź do lekarza? Jutro nasz koncert, obiecałaś że będziesz. – zaczął chłopak.
- ehh powiem ci ze chyba trochę mnie bierze. Źle się czuje. – postanowiłaś poudawać trochę chorą żeby zobaczyć reakcję Zayna. – w ogóle to skąd masz mój numer?
- to nie jest teraz ważne.! Ty lepiej połóż się do łóżka. Zaraz będę u ciebie. – mówiąc to zakończył rozmowę.
Nie spodziewając się chłopaka poszłaś wziąć kąpiel i potem znowu weszłaś na Twitter’a. Większość ludzi pisało o tobie dobre rzeczy ale znalazły się też ‘fanki’ które cię krytykowały. Nie przejmowałaś się tym za bardzo. Siedząc przy swoim biurku usłyszałaś pukanie. Ale to nie było normalne pukanie do drzwi lecz pukanie w okno.
- odbiło ci! Nie mogłeś wejść po ludzku przez drzwi? – spytałaś otwierając mu okno.
- myślałem że będziesz leżeć w łóżku bo ponoć jesteś chora. – tłumaczył się.
- oii Malik. – uśmiechnęłaś się – jak widzisz nie jestem chora.
- c .. co?! Okłamałaś mnie!? Jak mogłaś! Ja tu zakazy łamałem jadąc do ciebie a ty najnormalniej w świecie jaja sobie ze mnie robiłaś! Pożałujesz tego! – odparł i zaczął cię łaskotać. Chcąc od niego uciec zaczęłaś biegać po swoim pokoju aż w końcu upadłaś na łóżko. Zayn do ciebie podszedł i położył się obok.
- nie spodziewałam się że przyjedziesz. – odparłaś i zbliżyłaś swoją twarz do twarzy chłopaka żeby zaraz połączyć wasze usta w pierwszy pocałunek.
2 cześć!!! Proszę!!! :D
OdpowiedzUsuńjak znajdę trochę czasu to może jutro wieczorem :D. bo jak narazie to jestem w trakcie pisania innego imagina xD . hmm .. w ogóle to chyba powinnam zacząć pisać opowiadania bo jakoś nie umiem zakończyć imaginów .. haha dobra nie ważne .. 'głośno myśle' xDD
UsuńFajny pomysł :) ja będę czytać wszystko co napiszesz :D + wyniki podam dzisiaj tak koło 18/19 :)
OdpowiedzUsuńxoxo ;***
oo dziękuje :D . to jeszcze pomyślę nad tym .. bo jak narazie to jesteś jedyną osobą co komentuje i nie za bardzo wiem czy ktoś to czyta jeszcze .. znaczy oczywiście nie bede przestawać pisać bo prawie nikt nie komentuje ale sama rozumiesz :D
Usuńokaay ja i tak cały czas na FB więc spokoo :D xx