czytasz? - komentujesz!
haha taki mały szantażyk :D <3
haha taki mały szantażyk :D <3
- co ty tak na tym telefonie siedzisz? Przecież jesteś w
kinie, powinnaś oglądać film a nie pisać ze swoim ukochanym. – powiedział jeden
z moich kumpli. W sumie prawdę mówiąc on był tylko moim znajomym. Poszłam do
kina tylko dlatego że moje przyjaciółka kręciła z jednym z nich… ale ja jakoś
za grupą tych chłopaków nie przepadałam.
- ten film jakoś nie przypadł mi go gustu. – odparłam.
- oddaj ten telefon i oglądaj film – zaśmiał się głupio chłopak i zabrał mi telefon! – ‘@zaynmalik tak bardzo cię kocham i chciałabym żebyś w końcu mnie zauważył’ bla bla bla … ty jesteś fanką One Direction tego pedalskiego zespołu? No proszę cię .. a taka fajna dziewczyna się z ciebie wydawała a tu taka niespodzianka .. ehh ty sobie nie marnuj życia na pisanie do nich na tym Twitterze przecież te pedałki nawet nie wiedzą że istniejesz. – teraz już przegiął. Nie obchodziło mnie że jestem w kinie, stanęłam, zabrałam mu mój telefon i zaczęłam krzyczeć.
- wiesz co!? Dla ciebie może i są pedałami bez uczuć ale jak możesz tak mówić skoro nawet nic o nich nie wiesz .. jedyne co wiesz to to że są bogaci, żyją swoimi marzeniami i w porównaniu do ciebie na nich lecą dziewczyny! Ta piątka zmieniła całe moje życie i tym pięciu chłopakom zawdzięczam to że nadal tu jestem. Nie znasz mojej historii, nie znasz ich historii. Wkurzają mnie tacy ludzie co hejtują bez powodu! Oni mają serca i próbują pomóc jak najbardziej się da! To że są sławni to już tylko mogą zawdzięczać swojemu wspaniałemu talentowi a ty mógłbyś się więcej nie odzywać.
- proszę się uspokoić albo będę musiała panią stąd wyprosić- przerwała mi kobieta która pracuje w tym kinie.
- przepraszam bardzo. Ale i tak już wychodzę. – powiedziałam i od razu wybiegłam z pomieszczenia. Ale mi on podniósł ciśnienie.. nienawidzę jak ktoś hejtuję mój ulubiony zespół a tym bardziej bez powodu.
- przepraszam bardzo … - usłyszałam jakiś znajomy męski głos ale nie mogłam skojarzyć do kogo on należy.
- tak? – odwróciłam się i właśnie pomyślałam ze śnię ! – ZAYN ?!! Zayn Malik!???
- erm .. no to chyba ja – zaśmiał się. – bo ja .. ja byłem w tej samej sali co ty i wiesz no jakoś tak wyszło że wszystko słyszałem. – tłumaczył.
- oo boże ale przypał. – powiedziałam czerwieniąc się.
- nie mów tak! Ten chłopak to najwidoczniej dupek a ty broniłaś nas jak lwica swoje małe. – ahh ten Malik, miał poczucie humoru.
- nie no bez przesady .. a co do niego to tak .. jest idiotą .. nawet nie wiem po co się zgodziłam na to wyjście.
- a właśnie .. nie wracasz do nich?
- nie .. jak widzisz nie przeszkadza im moja nieobecność .. nawet moja przyjaciółka za mną nie wyszła więc wiesz .. wrócę do domu i wszystko będzie okay.
- a co w takim razie byś powiedziała na kawę?
- ale przecież ty też byłeś z kimś
- a to ja zaraz im napiszę że … coś tam wymyślę … a więc ?
- no niech ci będzie – zgodziłam się. Czy to dzieje się naprawdę? Właśnie umówiłam się z moim idolem?
- ten film jakoś nie przypadł mi go gustu. – odparłam.
- oddaj ten telefon i oglądaj film – zaśmiał się głupio chłopak i zabrał mi telefon! – ‘@zaynmalik tak bardzo cię kocham i chciałabym żebyś w końcu mnie zauważył’ bla bla bla … ty jesteś fanką One Direction tego pedalskiego zespołu? No proszę cię .. a taka fajna dziewczyna się z ciebie wydawała a tu taka niespodzianka .. ehh ty sobie nie marnuj życia na pisanie do nich na tym Twitterze przecież te pedałki nawet nie wiedzą że istniejesz. – teraz już przegiął. Nie obchodziło mnie że jestem w kinie, stanęłam, zabrałam mu mój telefon i zaczęłam krzyczeć.
- wiesz co!? Dla ciebie może i są pedałami bez uczuć ale jak możesz tak mówić skoro nawet nic o nich nie wiesz .. jedyne co wiesz to to że są bogaci, żyją swoimi marzeniami i w porównaniu do ciebie na nich lecą dziewczyny! Ta piątka zmieniła całe moje życie i tym pięciu chłopakom zawdzięczam to że nadal tu jestem. Nie znasz mojej historii, nie znasz ich historii. Wkurzają mnie tacy ludzie co hejtują bez powodu! Oni mają serca i próbują pomóc jak najbardziej się da! To że są sławni to już tylko mogą zawdzięczać swojemu wspaniałemu talentowi a ty mógłbyś się więcej nie odzywać.
- proszę się uspokoić albo będę musiała panią stąd wyprosić- przerwała mi kobieta która pracuje w tym kinie.
- przepraszam bardzo. Ale i tak już wychodzę. – powiedziałam i od razu wybiegłam z pomieszczenia. Ale mi on podniósł ciśnienie.. nienawidzę jak ktoś hejtuję mój ulubiony zespół a tym bardziej bez powodu.
- przepraszam bardzo … - usłyszałam jakiś znajomy męski głos ale nie mogłam skojarzyć do kogo on należy.
- tak? – odwróciłam się i właśnie pomyślałam ze śnię ! – ZAYN ?!! Zayn Malik!???
- erm .. no to chyba ja – zaśmiał się. – bo ja .. ja byłem w tej samej sali co ty i wiesz no jakoś tak wyszło że wszystko słyszałem. – tłumaczył.
- oo boże ale przypał. – powiedziałam czerwieniąc się.
- nie mów tak! Ten chłopak to najwidoczniej dupek a ty broniłaś nas jak lwica swoje małe. – ahh ten Malik, miał poczucie humoru.
- nie no bez przesady .. a co do niego to tak .. jest idiotą .. nawet nie wiem po co się zgodziłam na to wyjście.
- a właśnie .. nie wracasz do nich?
- nie .. jak widzisz nie przeszkadza im moja nieobecność .. nawet moja przyjaciółka za mną nie wyszła więc wiesz .. wrócę do domu i wszystko będzie okay.
- a co w takim razie byś powiedziała na kawę?
- ale przecież ty też byłeś z kimś
- a to ja zaraz im napiszę że … coś tam wymyślę … a więc ?
- no niech ci będzie – zgodziłam się. Czy to dzieje się naprawdę? Właśnie umówiłam się z moim idolem?
- ja nawet nie wiem jak się nazywasz … - zaczął Malik kiedy
już usiedliśmy z naszymi kawami na jakiejś ławce w parku.
- ahh no tak! Przepraszam z tego wszystkiego zapomniałam się przedstawić. Nazywa się [t.i] – powiedziałam i wyciągnęłam rękę w geście przedstawienia się.
- a ja jestem Zayn. Miło mi cię poznać. – uścisnął moją dłoń. – a więc jesteś Directioner tak ?
- oczywiście.
- a co miałaś na myśli mówiąc wtedy w kinie że bez nas niewiadomo czy byś nadal tu była?
- erm .. no bo .. był taki czas w szkole że nie byłam zbyt lubiana i wiesz już chciałam się poddać bo wtedy myślałam ze nie mam już siły na to ale poznałam One Direction. I tak się wciągnęłam że stwierdziłam że może jednak jest dla kogo żyć. – wytłumaczyłam mojemu nowo poznanemu przyjacielowi.
- tak mi przykro .. znaczy przykro mi że cię tak w szkole traktowali ale strasznie się cieszę że One Direction ci pomogło. – mówiąc to zauważyłam ze oczy Malika się zaszkliły.
- ahh no tak! Przepraszam z tego wszystkiego zapomniałam się przedstawić. Nazywa się [t.i] – powiedziałam i wyciągnęłam rękę w geście przedstawienia się.
- a ja jestem Zayn. Miło mi cię poznać. – uścisnął moją dłoń. – a więc jesteś Directioner tak ?
- oczywiście.
- a co miałaś na myśli mówiąc wtedy w kinie że bez nas niewiadomo czy byś nadal tu była?
- erm .. no bo .. był taki czas w szkole że nie byłam zbyt lubiana i wiesz już chciałam się poddać bo wtedy myślałam ze nie mam już siły na to ale poznałam One Direction. I tak się wciągnęłam że stwierdziłam że może jednak jest dla kogo żyć. – wytłumaczyłam mojemu nowo poznanemu przyjacielowi.
- tak mi przykro .. znaczy przykro mi że cię tak w szkole traktowali ale strasznie się cieszę że One Direction ci pomogło. – mówiąc to zauważyłam ze oczy Malika się zaszkliły.
- świetnie się dzisiaj z tobą bawiłem .. mam nadzieję ze to
powtórzymy. – powiedział Zayn kiedy odprowadził mnie pod mój dom.
- ja również, było naprawdę miło. – uśmiechnęłam się.
- to może .. podasz mi swój numer i ja no ten .. i ja jakoś do ciebie zadzwoni albo napisze i się jeszcze … no umówimy. – był taki słodki jak się peszył.
- oo pewnie. – podałam mu numer, pocałowałam w policzek i weszłam do domu zostawiając Zayna samego.
- ja również, było naprawdę miło. – uśmiechnęłam się.
- to może .. podasz mi swój numer i ja no ten .. i ja jakoś do ciebie zadzwoni albo napisze i się jeszcze … no umówimy. – był taki słodki jak się peszył.
- oo pewnie. – podałam mu numer, pocałowałam w policzek i weszłam do domu zostawiając Zayna samego.
- witaj [t.i]. masz jakieś plany na dzisiaj? – spytał Zayn
kiedy odebrałam telefon następnego dnia rano.
- Heey. Nie, raczej nie mam.
- to świetnie .. mam propozycję nie do odmówienia ..
- serio ? no to słucham …
- co byś powiedziała aby uczestniczyć w wywiadzie który mają z nami dzisiaj przeprowadzić?
- ale ja? Po co ja tam niby?
- no właśnie tu jest najlepsza część pomysłu! Opowiesz wszystkim swoją historię… wiesz w sensie że jak ten zespół cię zmienił itp. ..
- ale .. ja nie wiem czy dam radę …
- na pewno … wierze w ciebie a po za tym .. erm .. no wiesz .. ja będę przy tobie.
- a .. kiedy ma być ten wywiad?
- no dzisiaj. O 14 w studiu BUH17.
- dobrze. Dasz mi chwilę na zastanowienie się?
- pewnie! Daj znać jak się namyślisz.
- okay. Paa – pożegnałam się i rozłączyłam.
I co teraz? Powinnam tam jechać i wystąpić? Z jednej strony nie chce mówić wszystkim o mojej historii a z drugiej strony mogłabym pomóc komuś.
- no Malik .. jest już 13:45 a twojej ukochanej nadal nie ma. – powiedział Harry do Malika.
- przyjdzie .. zobaczycie.
- bo jeśli nie to znowu zrobimy kolejny nudny wywiad … - odparł Lou.
-przepraszam że tak późno ale utknęłam w korku a potem na dole nie chcieli mnie wpuścić ale jakoś ich przekonałam! – tłumaczyłam się.
- trzeba było do mnie zadzwonić przecież bym zszedł na dół. – odpowiedział Zayn
- no ale myślałam że jesteś zajęty .. dobra nie ważne .. mam nadzieję tylko ze nie jestem za późno.
- oczywiście że nie. Zaraz coś tam z tobą zrobią bo wiesz .. oni zawsze coś muszą poprawić. A po za tym to .. cieszę się ze się zgodziłaś.
Wywiad trwał jakąś godzinę. Opowiedziałam całą moją historię a potem odpowiedziałam na wszystkie zadane mi pytania. Nie było tak źle aczkolwiek na początku byłam strasznie zdenerwowana, Zayn chyba to wyczuł bo złapał mnie delikatnie za rękę i trzymał przez jakiś czas.
- Heey. Nie, raczej nie mam.
- to świetnie .. mam propozycję nie do odmówienia ..
- serio ? no to słucham …
- co byś powiedziała aby uczestniczyć w wywiadzie który mają z nami dzisiaj przeprowadzić?
- ale ja? Po co ja tam niby?
- no właśnie tu jest najlepsza część pomysłu! Opowiesz wszystkim swoją historię… wiesz w sensie że jak ten zespół cię zmienił itp. ..
- ale .. ja nie wiem czy dam radę …
- na pewno … wierze w ciebie a po za tym .. erm .. no wiesz .. ja będę przy tobie.
- a .. kiedy ma być ten wywiad?
- no dzisiaj. O 14 w studiu BUH17.
- dobrze. Dasz mi chwilę na zastanowienie się?
- pewnie! Daj znać jak się namyślisz.
- okay. Paa – pożegnałam się i rozłączyłam.
I co teraz? Powinnam tam jechać i wystąpić? Z jednej strony nie chce mówić wszystkim o mojej historii a z drugiej strony mogłabym pomóc komuś.
- no Malik .. jest już 13:45 a twojej ukochanej nadal nie ma. – powiedział Harry do Malika.
- przyjdzie .. zobaczycie.
- bo jeśli nie to znowu zrobimy kolejny nudny wywiad … - odparł Lou.
-przepraszam że tak późno ale utknęłam w korku a potem na dole nie chcieli mnie wpuścić ale jakoś ich przekonałam! – tłumaczyłam się.
- trzeba było do mnie zadzwonić przecież bym zszedł na dół. – odpowiedział Zayn
- no ale myślałam że jesteś zajęty .. dobra nie ważne .. mam nadzieję tylko ze nie jestem za późno.
- oczywiście że nie. Zaraz coś tam z tobą zrobią bo wiesz .. oni zawsze coś muszą poprawić. A po za tym to .. cieszę się ze się zgodziłaś.
Wywiad trwał jakąś godzinę. Opowiedziałam całą moją historię a potem odpowiedziałam na wszystkie zadane mi pytania. Nie było tak źle aczkolwiek na początku byłam strasznie zdenerwowana, Zayn chyba to wyczuł bo złapał mnie delikatnie za rękę i trzymał przez jakiś czas.
Resztę dnia spędziliśmy w szóstkę w ich apartamencie. Oglądaliśmy
filmy, graliśmy w karty, butelkę i dużo jedliśmy. Polubiłam ich wszystkich ..
nie sądziłam że oni są tacy .. normalni?
- Zaaaayn !!! – wołał Liam z kuchni.
- co jest?
- chyba będziesz musiał się tłumaczyć. – powiedział Payne i pokazał Zaynowi zdjęcie z wywiadu na którym trzyma mnie za rękę.
- cholera .. nie wiedziałem ze będzie to aż tak widać .. ale trudno . jak powiedziało się A to trzeba powiedzieć B. muszę pogadać z [t.i] i ustalić co mówimy.
- okay .. idź z nią pogadaj.
- wiesz boo .. jak ja cię złapałem za tą rękę na tym wywiadzie co nie .. no to teraz są zdjęcia tego i wszyscy się wypytają co i jak no i ja nie wiem co mam im odpisać .. chciałbym wiedzieć co ty o tym myślisz żebyś potem nie była zła. – wytłumaczył mi Malik
- haha to było do przewidzenia. W końcu sama jestem Directioner i wiem jak te dziewczyny wszystkiego potrafią się dopatrzeć. Ale chyba dobrze by było napisać im prawdę co? – zasugerowałam.
- masz rację ale .. jaka jest prawda? – spytał niepewny.
- że na razie nic między nami nie ma i ze jak by się coś zmieniło to dasz im znać. – powiedziałam i czekałam na reakcje Zayna. Posmutniał trochę więc teraz wiedziałam na pewno ze on do mnie tez coś czuję. – albo może nie będziemy tracić czasu i od razu napiszesz że jednak coś tam między nami jest. – powiedziałam i pocałowałam chłopaka. To było piękne. Najpiękniejszy pocałunek jaki kiedykolwiek miałam.
Zayn napisał na TT że oficjalnie zostaliśmy parą ale na razie to nic poważnego jeszcze ale jednak ma nadzieję ze coś z tego będzie i że jestem wspaniałą osobą więc Directioners powinni mnie szybko polubić.
- Zaaaayn !!! – wołał Liam z kuchni.
- co jest?
- chyba będziesz musiał się tłumaczyć. – powiedział Payne i pokazał Zaynowi zdjęcie z wywiadu na którym trzyma mnie za rękę.
- cholera .. nie wiedziałem ze będzie to aż tak widać .. ale trudno . jak powiedziało się A to trzeba powiedzieć B. muszę pogadać z [t.i] i ustalić co mówimy.
- okay .. idź z nią pogadaj.
- wiesz boo .. jak ja cię złapałem za tą rękę na tym wywiadzie co nie .. no to teraz są zdjęcia tego i wszyscy się wypytają co i jak no i ja nie wiem co mam im odpisać .. chciałbym wiedzieć co ty o tym myślisz żebyś potem nie była zła. – wytłumaczył mi Malik
- haha to było do przewidzenia. W końcu sama jestem Directioner i wiem jak te dziewczyny wszystkiego potrafią się dopatrzeć. Ale chyba dobrze by było napisać im prawdę co? – zasugerowałam.
- masz rację ale .. jaka jest prawda? – spytał niepewny.
- że na razie nic między nami nie ma i ze jak by się coś zmieniło to dasz im znać. – powiedziałam i czekałam na reakcje Zayna. Posmutniał trochę więc teraz wiedziałam na pewno ze on do mnie tez coś czuję. – albo może nie będziemy tracić czasu i od razu napiszesz że jednak coś tam między nami jest. – powiedziałam i pocałowałam chłopaka. To było piękne. Najpiękniejszy pocałunek jaki kiedykolwiek miałam.
Zayn napisał na TT że oficjalnie zostaliśmy parą ale na razie to nic poważnego jeszcze ale jednak ma nadzieję ze coś z tego będzie i że jestem wspaniałą osobą więc Directioners powinni mnie szybko polubić.
Piękny *-* / Nat
OdpowiedzUsuńSuper , przeczytałam juz wszystkie ... Jak na razie oczywiście imaginy są świetne <3<3<3<3<3<3
OdpowiedzUsuńfajjjjjjjjjjnee <3
OdpowiedzUsuńKocham Cie Lola aż nie moge uwierzyć ze to dzieki temu blogowi sie zapoznalysmy <3 a Imagin jak zwykle zajefajny ;)
OdpowiedzUsuń