czwartek, 3 stycznia 2013

#22 .. Liam


dobra jest imagin, trochę takie flaki z olejem ale ważne że jest.
Mam nadzieję że jakoś przetrwam ten Styczeń i że wy się ode mnie nie odwrócicie i ze zostaniecie ze mną na dłużej <3.
__________________________________________
„Do świąt zostało zaledwie kilka dni. Wiedziałam że muszę załatwić jeszcze kilka spaw ale już za 3 dni spotkam się z Liamem. Tego dnia mieliśmy razem polecieć na święta do Polski, to miała być dla nas ważna chwila ponieważ moja rodzina jeszcze go nie poznała.
Ale może zacznę od początku i opowiem wam jak się poznaliśmy, to będzie pewnie ciekawsze niż czytanie o naszych planach na święta.

Ponad rok temu wybrałam się z przyjaciółką na łyżwy. Okazało się że tego dnia było bardzo dużo ludzi na lodowisku. Już się zniechęciłam i miałam wyjść gdy nagle wśród tych wszystkich ludzi ujrzałam JEGO. Czułam że to chłopak z moich marzeń więc już po chwili postanowiłam jeździć koło niego. Dziwiło mnie to że koło tego chłopaka było tyle dziewczyn, że nie dają mu spokoju. Dopiero koleżanka powiedziała mi że to jeden z tego znanego zespołu, One Direction.

- co ty robisz!? Chciałaś zdjęcie to trzeba było się zapytać po ludzku a nie mnie przewracać. – uniósł się Liam na mnie gdy całkiem przypadkowo na niego wpadłam.
- człowieku o co ci chodzi!? Gdyby nie to że moja przyjaciółka powiedziała mi kim jesteś to pewnie nadal bym nie wiedziała! Wypchaj się tym swoim zdjęciem. – powiedziałam wkurzona. Serio ten chłopak mnie wtedy mocno zdenerwował bo nie chodziło mi o niego jako gwiazdę ale o niego jako osobę całkiem prywatną.
Odechciało mi się tego całego jeżdżenia więc powiedziałam tylko przyjaciółce że musze już iść ale żeby ona jeszcze została i spotkamy się kiedy indziej.

- zaczekaj! Proszę cię zaczekaj!- wołał mnie brunet z lodowiska. – sorry głupio wyszło.
- Głupio wyszło?! Myślisz że jak jesteś tam jakąś gwiazdą to wszystko ci wolno!? – powiedziałam wkurzona i zaczęłam iść w moją stronę gdy ten nagle złapał mnie za rękę.
- daj się chociaż zaprosić na kawę w ramach przeprosin. – zaoferował.
- hmm .. – nie wiedziałam czy się zgodzić czy jednak go olać. – okay, ale szybko bo nie mam czasu. – postanowiłam jednak iść z nim.
Zaprosił mnie do pobliskiej kawiarni w której przesiedzieliśmy jakieś 3 godziny śmiejąc się i rozmawiając o wszystkim co nam tylko przyszło do głowy. Liam opowiedział mi jak to trudno być gwiazdą i jak jego życie prywatne jest bardzo trudne do utrzymania, kocha swoich fanów ale oni tez powinni zrozumieć że po za byciem gwiazdą on też ma swoje życie. Najnormalniej w świecie zrobiło mi się go żal, nie wiedziałam że te całe gwiazdki mają aż tak trudno.

Tak właśnie zaczęła się nasza historia. Niezła co nie? Kto by się spodziewał że jeden głupi upadek może zmienić całe moje życie.”


- wow niezła jest. Chyba to mi się najbardziej podoba. – zaczął Harry. – wszystkie są tylko o tym jak to my się zakochujemy od razu w tych dziewczynach a ona opisała coś trochę innego.
- przecież jest że się Liam niby w niej zakochał – wtrącił się Louis.
- tak ale chodzi mi o to że jest to taka realna historia. Ehh Lou jesteś za głupi żeby to zrozumieć.
- eii!!! Czemu jesteś dla mnie taki niemiły !? – posmutniał chłopak w szelkach.
- dobra chłopacy nie kłócić się! – rozkazał Paul. – trzeba się skupić i w końcu wybrać najlepsze opowiadanie i zaprosić jego właścicielkę na spotkanie z wami. Przecież te biedne dziewczyny nie będą czekać w nieskończoność.
- eii !! tam tez byli chłopacy! – wtrącił Louis.
- dobrze przepraszam. Nikt nie będzie czekał w nieskończoność – poprawił się menager One Direction.


- dzień dobry, z tej strony Paul Higgins, menager One Direction. Rozmawiam z [t.i] [t.n]?
- tak przy telefonie.
- a więc chciałbym oficjalnie zaprosić cię do Londynu żebyś spędziła jeden CAŁY dzień z chłopakami z 1D.
- o boże naprawdę wygrałam ten konkurs!? – powiedziałaś podekscytowana.
- tak. bardzo spodobało nam się to ze ta historia jest taka .. realna.
- tak się cieszę.
- my również. Więc widzimy się za 2 dni tak?
- oczywiście, dziękuje bardzo. – powiedziałaś i rozłączyłaś się.
Właśnie wygrałaś konkurs na najlepszy imagin o One Direction. Nie sądziłaś że ci się uda bo zawsze wątpiłaś w swój ‘talent’ pisarski ale widocznie się myliłaś.

W dzień spotkania twojego ukochanego zespołu wstałaś wcześniej żeby się przygotować. Miałaś szczęście że mieszkałaś pod Londynem więc nie czekała cię długa podróż. Ogólnie dotarcie do centrum Londynu zajmuję ci około godziny więc jest okay.

- witam – przywitała cię starsza kobieta w recepcji. – w czym mogę pomóc.?
- ja tu przyjechałam jako zwyciężczyni konkursu na najlepszy imagin. – wytłumaczyłaś kobiecie.
- ahh no tak. proszę usiąść a ja zaraz dam znać że już jesteś.


- ty jesteś [t.i] [t.n] tak ? – spytał mężczyzna w średnim wieku.
- we własnej osobie. – uśmiechnęłaś się.
- miło mi cię poznać. Ja jestem Paul a to .. – chciał zacząć ale ty mu przerwałaś mówiąc że ich znasz. Przedstawiłaś się i chłopacy zabrali cię do limuzyny zostawiając swojego menagera w biurze.

- mieszkasz tu ?- spytał Liam.
- tak, znaczy mieszkam niedaleko Londynu ale z pochodzenia jestem Polką.
- wiedziałem że nie możesz być Angielką! One nie są takie ładne. – powiedział Harry uśmiechając się.
- nie no bez przesady ale nie będę ukrywać że chodzą plotki że jesteśmy najpiękniejszymi kobietami w Europie.  – zaśmiałaś się.
- to ja się tam zaraz przeprowadzam. – oznajmił Harry.
- spoko. Nauczę cię trochę polskiego i będziesz mógł szaleć dowoli. – zaoferowałaś.
Spędziłaś wspaniały dzień w towarzystwie swoich idoli. Jeździliście po Londynie, wygłupialiście się i dużo rozmawialiście.

- dziękuje za wspaniały dzień – powiedziałaś gdy już się żegnaliście.
- wiesz co… może ja cię odwiozę – zaproponował Liam a ty się zgodziłaś.
Podałaś chłopakowi swój adres który on wpisał w GPS i zaraz byliście już w drodze. Na początku było trochę sztywno ale potem się oboje rozluźniliście.

- może chciałbyś wejść na kawę ?- spytałaś kiedy już staliście przed twoimi drzwiami.
- przepraszam ale dzisiaj już nie mogę, może innym razem. – odparł i pocałował cię w policzek po czym ruszył w stronę auta.
Trochę zawiedziona wróciłaś do swojego mieszkania. Od razu poszłaś się wykąpać. Położyłaś się do łóżka i sięgnęłaś po swój telefon. Dostałaś wiadomość od numeru którego nie znasz.
„ Chciałbym żeby twój imagin stał się rzeczywistością, żebyś kiedyś zabrała mnie ze sobą do Polski aby przedstawić mnie swojej rodzinie jako swojego chłopaka, bardzo bym tego chciał.  Jesteś niesamowita. Nie mogę przestać o tobie myśleć. Do następnego spotkania mam nadzieję. Liam x.”
____________________________________________
+ jest to tak jakby imagin z Liamem .. jest chyba bardziej jako cały zespół ale co tam :D x.

3 komentarze:

  1. A będzie dalej??? :) poprosiłam koleżanki zeby poczytaly i skomentowaly jak badą miały chwile :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm .. możliwe :D haha kocham to jak pytasz o kolejne części :D . zaczynam tracić wenę jak narazie ale to pewnie przez stres związany ze szkołą itp ale pod koniec lutego wszystko wróci do normy a do tego czasu trochę pocierpimy <3 .
      + ojej dziękujee bardzo :) xx.

      Usuń
  2. Jeżeli to jest cierpienie to chce tak ciągle cierpieć <3

    OdpowiedzUsuń