poniedziałek, 7 stycznia 2013

#27 ... One Direction cz1.


do tego napewno jeszcze dopisze drugą część a jak narazie mam nadzieję że sie zadowolicie tym <3
Olimpia x.
______________________________________________
- nie wierze! Kto takim gówniarzą daje prawa jazdy! Przecież oni jeździć nawet nie umieją – usłyszałam mojego zdenerwowanego tatę kiedy wrócił do domu.
- co się stało ? – spytałam moja mama.
- jakiś młody idiota wjechał w tył mojego samochodu- wytłumaczył tata. No tak, nic więcej nie trzeba zrobić żeby go nieźle wkurzyć oprócz popsucia mu jego ukochanego samochodu. – rozumiesz to? Nawet nie miał czasu ze mną porozmawiać. Wymieniliśmy się numerami i powiedział ze się ze mną skontaktuje.
- uspokój się już. Na pewno nie zrobił tego specjalnie. – uspokajała go mama.
- niech lepiej się szybko do mnie odezwie. – powiedział a ja wróciłam do swojego pokoju.


Następnego dnia gdy wracałam ze szkoły zauważyłam pełno dziennikarzy przed moim domem. Nie wiedząc o co chodzi ruszyłam w stronę drzwi wejściowych a ci zaczęli robić mi zdjęcia i zadawać pytania. Zignorowałam ich.

- mamo co tu się dzieje!? – spytałam gdy tylko znalazłam się w kuchni.
- mogłabyś zalać te dwie herbaty i potem zanieść je do salonu bo przyjechał ten chłopak co tata wczoraj o nim mówił a ja zaniosę ciasteczka. – powiedziała mama spokojnie nie odpowiadając na moje pytanie.
- pewnie. – odparłam i mama zniknęła za drzwiami kuchni.


- zaraz tu przyjdzie! – powiedziała mama kiedy znalazła się już w salonie.- nie mówiłam jej jeszcze że to ty. Ale to będzie dla niej niespodzianka.
- ale ty sobie kolego nie myśl że jak jesteś idolem mojej córki to ja o wszystkim zapomnę – zwrócił się mój tata do chłopaka siedzącego naprzeciwko niego.
- oczywiście, rozumiem. Nawet bym się nie warzył o tym pomyśleć. Jestem tu zupełnie prywatnie- odparł.
- no to super.


- mam te herbaty ale nie wiedziałam ile cukru dać więc wzięłam też cukierniczkę- powiedziałam wchodząc powoli do salonu.  Zamurowało mnie gdy zobaczyłam kto tu jest.
- kochanie przynieś te herbaty tu bo zaraz je zrzucisz- odparła moja mama. Zaniosłam je nie mówiąc nic. Już chciałam wychodzić z salonu ale moja mama zdążyła złapać mnie za rękę.
- kochanie nie przywitasz się z gościem? – spytała.
- erm ..  jestem [t.i]- zaczęłam nieśmiale.
- miło mi, Zayn Malik. – chłopak wyciągnął rękę w geście przywitania się. – fanka rozumiem?
- nie do końca – odparłam.
- nie?! A przecież te plakaty w twoim pokoju i w ogóle – powiedziała zszokowana mama.
- nie jestem fanką, jestem Directioner. – zaśmiałam się.
- a no chyba że tak. – powiedziała radośniej już mama.
Chłopak wyciągnął telefon z kieszeni, coś tam napisał i zaraz go schował po czym wrócił do rozmowy z moim tatą na temat wczorajszego wypadku.
Zajęło im to jeszcze z pół godziny gdy nagle rozległo się puknie do drzwi.
- otworzę – powiedziała mama wstając.

- Dzień dobry. – przywitał się blondyn wchodząc do salony.
- przepraszam że nie uprzedziłem ale Niall był w pobliżu i pomyślałem że może [t.i]  chciała by także go poznać więc napisałem do niego. – zaczął tłumaczyć mulat. – przepraszam ale nie ma reszty w Londynie dzisiaj. –zwrócił się do mnie.
- nie no tego już za wiele. Dwóch członków mojego ulubionego zespołu siedzi w moim salonie! To się nie dzieje naprawdę! – powiedziałam. Byłam w szoku, nie wiedziałam jak mam się zachować.
-nie no w sumie to ja jeszcze stoję- odparł Irlandczyk i wszyscy zaczęliśmy się śmiać.

Po dodatkowych 20 minutach wszystko pomiędzy moim tatą a Zaynem było już wyjaśnione. Chłopacy właśnie mieli się zbierać gdy ja niepewnie poprosiłam o zdjęcie z nimi.
- a co ty na to żebyśmy razem gdzieś wyszli.? Znaczy za jakieś 2 lub 3 dni jak reszta wróci. Tak szóstką. – zasugerował Horna.
- nie wiem , znaczy. .. to dla was nie problem? – spytałam niepewnie.
- no coś ty. Cała przyjemność po naszej stronie. – odparł.
- to pewnie, czemu nie – uśmiechnęłam się do niego.
- to podaj mi może swój numer i jak będzie już coś wiadomo to dam ci znać.
- okay. – podałam chłopakowi swoją komórkę żeby ten mógł przepisać sobie mój numer. – jest jeszcze coś o czym zawsze marzyłam, oczywiście pomijając poznanie was. Jeśli podam wam moją nazwę na Twitterze to zaobserwujecie mnie ? – w końcu zebrałam się na odwagę żeby się zapytać.
- oczywiście. – odparł tym razem Zayn.
- dziękuje, naprawdę dziękuje! – mówiąc to przytuliłam się do nich.
Szczerze mówiąc byłam przekonana że już więcej się ze mną nie skontaktują. Ale spotkanie ich i rozmowa z nimi w sumie mi wystarczy. Jeszcze może mnie na Twitterze zaobserwują, to już dopiero spełnienie marzeń. 

6 komentarzy:

  1. Jak mi załatwisz taką sytuację jak tutaj to do końca życia będę robić co tylko chcesz :D tylko mi załatw zeby Horan przyszedł do mnie do domu!!! A Imagin - super tylko ze przez CB nie zasne!!! ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaa spokoo spokoo :D wysle tate do Londynu i niech jeździ i szuka go i uda wypadek ;D haha xx .
      ojej mam nadzieje ze jednak jakos zasnelas ;D xx :*

      Usuń
  2. Ok trzymam Cię za słowo ;) nie mogłam zanąć prawie do 2 i to między innymi przez ten Imagin :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oops :D . hahaa w takim razie przepraszam ;D. + dzisiaj przepraszam ze nie dodam imagina ale jutro egzamin więc się ucze ale jutro postaram się dodać bo jest już on prawie napisany ale musze go tylko przepisać na komputer i dodam ;D xx

      Usuń
  3. Hehe spoko :) powodzenia na egzaminie

    OdpowiedzUsuń
  4. Pisz dalej !!!!

    OdpowiedzUsuń