przepraszam ze ostatnio nie dodaje codziennie imaginów .. ale mam teraz sporo egzaminów, i przez stras tez nie mam weny więc te ostanie imaginy są takie trochę 'lipne'
Olimpiaa x..
__________________________________________________________________
- żartujecie sobie !? to miały być moje wymarzone wakacje! – zaczęłaś krzyczeć.
- wiem skarbie ale tata nie dostał urlopu więc nie możemy lecieć na wcześniej zaplanowane wakacje. Ale wam się one należą, znaczy wakacje, może nie takie idealne jakie chciałaś ale te też będą super. – tłumaczyła twój mama.
- ty się słyszysz ? wakacje na wsi u dziadków z młodszym bratem! Spełnienie marzeń – powiedziałaś ironicznie i poszłaś do siebie do pokoju.
Na tegoroczne wakacje mieliście jechać do Australii ale zamiast tego będą wakacje u dziadków. Kochasz ich ale nie tak wyobrażałaś sobie te dwa miesiące.
-Cześć babciu! – przywitałaś się gdy tylko dojechaliście na miejsce po 2 godzinach.
- witaj skarbie. Tak dawno cie nie widziała, wyrosłaś. Taka piękna z ciebie dziewczynka. – zaczęła babcia. – no już, myć ręce i siadamy do obiadu.
- to jak tam wam idzie w szkole? – spytał dziadek kiedy już siedzieliście przy stole.
- a wszystko dobrze. Ostatnio nasza drużyna wygrała w nogę i teraz wybrali mnie na kapitana – chwalił się twój młodszy brat Kuba.
- ojej to super! Może kiedyś będziesz reprezentował nas na Euro, kto wie – odparł dziadek. Siedzieliście przy stole jeszcze jakiś czas rozmawiając o szkole, o planach na wakacje itp. Potem babcia poprosiła cię żebyś przeszła się do sklepu po jakieś warzywa na kolację i wstąpiła do apteki żeby wykupić jej receptę.
- boże jak łazisz ! – powiedziałaś gdy jakiś chłopak na ciebie wpadł i wszystko wypadło ci z rąk.
-przepraszam nie zauważyłem cię. – tłumaczył.
- dobra nie ważne – mówiąc to schyliłaś się żeby pozbierać produkty, to samo zrobił też ten chłopak.
- [t.i] ? – spytał patrząc ci w oczy. – to ja, Zayn.
- o boże przepraszam, nawet cię nie poznałam .. znaczy nawet się na ciebie nie spojrzałam więc to może dlatego. Co ty tu robisz !?
- przyjechałem na wakacje, chciałem odpocząć do Anglii i od tej całej ‘sławy’.
- no tak .. w końcu jesteś Zayn Malik.
- oj tam, ale się za tobą stęskniłem. Przecież tyle co my tu razem przeszliśmy. – wspominał Malik. – co robisz później? Może byśmy się przeszli i powspominali? – zaproponował.
- pewnie. To wpadnij po mnie jak będziesz już chciał. Daleko nie masz.
- no tak. Chyba że znowu mam wejść przez okno? – powiedział uśmiechając się cwaniacko.
Jakieś 3 lub 4 lata temu jak mieliście po 15 lat to byliście parą; każde wolne tu spędzaliście. Wszystko było okay ale rodzice Zayna zdecydowali się wyjechać do Anglii i straciliście kontakt.
- to do zobaczenia. – odparłaś i poszłaś do kasy a potem wróciłaś do domu.
- Babciuu !!! nie zgadniesz kto przyjechał !! – od razu zaczęłaś krzyczeć. Babci mogłaś zawsze o wszystkim powiedzieć i to ona była osobą która wiedziała o wszystkim. – Zayn przyjechał.
- naprawdę? A pytałam się pani Basi ostatnio co tam u nich i mówiła że nie wie kiedy zawitają do Polski. A rozmawiałaś już z nim?
- tak, wpadliśmy na siebie w sklepie. I umówiliśmy się na później, znaczy oczywiście jeśli nie masz nic przeciwko.
- idź kochanie, to są wakacje. Wyszalej się! – zachęcała cię babcia.
- Zayn jak ty wyrosłeś ! – powiedziała babcia otwierając chłopakowi drzwi.
- a pani wcale. Dalej wygląda pani tak młodo i jest bardzo miła. – odpowiedział
- już nie musisz mi się podlizywać, [t.i] jest pełnoletnia wiec nie mogę jej zabronić niczego.
- hey Zayn. – powiedziałaś wtrącając się w ich konwersację.
- cześć. Gotowa ? możemy już iść?
- pewnie.
Olimpiaa x..
__________________________________________________________________
- żartujecie sobie !? to miały być moje wymarzone wakacje! – zaczęłaś krzyczeć.
- wiem skarbie ale tata nie dostał urlopu więc nie możemy lecieć na wcześniej zaplanowane wakacje. Ale wam się one należą, znaczy wakacje, może nie takie idealne jakie chciałaś ale te też będą super. – tłumaczyła twój mama.
- ty się słyszysz ? wakacje na wsi u dziadków z młodszym bratem! Spełnienie marzeń – powiedziałaś ironicznie i poszłaś do siebie do pokoju.
Na tegoroczne wakacje mieliście jechać do Australii ale zamiast tego będą wakacje u dziadków. Kochasz ich ale nie tak wyobrażałaś sobie te dwa miesiące.
-Cześć babciu! – przywitałaś się gdy tylko dojechaliście na miejsce po 2 godzinach.
- witaj skarbie. Tak dawno cie nie widziała, wyrosłaś. Taka piękna z ciebie dziewczynka. – zaczęła babcia. – no już, myć ręce i siadamy do obiadu.
- to jak tam wam idzie w szkole? – spytał dziadek kiedy już siedzieliście przy stole.
- a wszystko dobrze. Ostatnio nasza drużyna wygrała w nogę i teraz wybrali mnie na kapitana – chwalił się twój młodszy brat Kuba.
- ojej to super! Może kiedyś będziesz reprezentował nas na Euro, kto wie – odparł dziadek. Siedzieliście przy stole jeszcze jakiś czas rozmawiając o szkole, o planach na wakacje itp. Potem babcia poprosiła cię żebyś przeszła się do sklepu po jakieś warzywa na kolację i wstąpiła do apteki żeby wykupić jej receptę.
- boże jak łazisz ! – powiedziałaś gdy jakiś chłopak na ciebie wpadł i wszystko wypadło ci z rąk.
-przepraszam nie zauważyłem cię. – tłumaczył.
- dobra nie ważne – mówiąc to schyliłaś się żeby pozbierać produkty, to samo zrobił też ten chłopak.
- [t.i] ? – spytał patrząc ci w oczy. – to ja, Zayn.
- o boże przepraszam, nawet cię nie poznałam .. znaczy nawet się na ciebie nie spojrzałam więc to może dlatego. Co ty tu robisz !?
- przyjechałem na wakacje, chciałem odpocząć do Anglii i od tej całej ‘sławy’.
- no tak .. w końcu jesteś Zayn Malik.
- oj tam, ale się za tobą stęskniłem. Przecież tyle co my tu razem przeszliśmy. – wspominał Malik. – co robisz później? Może byśmy się przeszli i powspominali? – zaproponował.
- pewnie. To wpadnij po mnie jak będziesz już chciał. Daleko nie masz.
- no tak. Chyba że znowu mam wejść przez okno? – powiedział uśmiechając się cwaniacko.
Jakieś 3 lub 4 lata temu jak mieliście po 15 lat to byliście parą; każde wolne tu spędzaliście. Wszystko było okay ale rodzice Zayna zdecydowali się wyjechać do Anglii i straciliście kontakt.
- to do zobaczenia. – odparłaś i poszłaś do kasy a potem wróciłaś do domu.
- Babciuu !!! nie zgadniesz kto przyjechał !! – od razu zaczęłaś krzyczeć. Babci mogłaś zawsze o wszystkim powiedzieć i to ona była osobą która wiedziała o wszystkim. – Zayn przyjechał.
- naprawdę? A pytałam się pani Basi ostatnio co tam u nich i mówiła że nie wie kiedy zawitają do Polski. A rozmawiałaś już z nim?
- tak, wpadliśmy na siebie w sklepie. I umówiliśmy się na później, znaczy oczywiście jeśli nie masz nic przeciwko.
- idź kochanie, to są wakacje. Wyszalej się! – zachęcała cię babcia.
- Zayn jak ty wyrosłeś ! – powiedziała babcia otwierając chłopakowi drzwi.
- a pani wcale. Dalej wygląda pani tak młodo i jest bardzo miła. – odpowiedział
- już nie musisz mi się podlizywać, [t.i] jest pełnoletnia wiec nie mogę jej zabronić niczego.
- hey Zayn. – powiedziałaś wtrącając się w ich konwersację.
- cześć. Gotowa ? możemy już iść?
- pewnie.
- na ile przyjechałaś. ? – spytał gdy spacerowaliście.
- przyjechałam dopiero dzisiaj i chyba jestem tu do końca wakacji. A ty?
- ja wyjeżdżam w środku Sierpnia. – odparł smutno.
- w takim razie mamy jeszcze półtora miesiąca – zaśmiałaś się próbując podnieść Malika na duchu. Te kilka lat temu naprawdę byłaś w nim zakochana ale teraz nie jesteś pewna czy nadal to czujesz.
Poszliście do sklepu kupić coś do picia i jedzenia a potem do ‘waszego’ miejsca; pole na samym końcu wsi.
- pamiętasz jak zawsze siedzieliśmy na tych belach albo jak się po nich ganialiśmy. – powiedział brunet.
- jak bym mogła zapomnieć.
- przepraszam – wyszeptał Zayn.
- to nie była twoja wina.
- ale tak cię tu zostawiłem, naprawdę nie chciałem .. ale nie mogłem inaczej .. moi rodzice się uparli.
- ja wiem .. trudno widocznie tak musiało być.
- wcale nie! Przestaliśmy nawet rozmawiać …
- a może to dlatego że przez 4 lata wcale cię nie było w Polsce? Po czasie się zaczęliśmy od siebie oddalać i jedynie mogłam czytać o tobie w gazetach .. nawet nie wiesz jak bardzo cierpiałam .. jak bardzo chciałam być przy tobie i cię wspierać kiedy ty realizowałeś swoje marzenia. – mówiąc to łzy zaczęły lecieć po twoich policzkach.
- wiem kochanie, wiem .. – powiedział mulat. – ale nie płacz. To nie twoja wina. Nie da się już cofnąć czasu ..
- szkoda że nam nie wyszło – odparłaś ocierając łzy.
- nigdy nie mów nigdy. – mówiąc to Malik cię pocałował. Po waszej rozmowie i po tym pocałunku zrozumiałaś że twoja miłość do niego nigdy nie wygasła.
- ale jak ty to sobie wyobrażasz? Przecież ty teraz jesteś gwiazdą, nie możesz marnować swojego życia ze mną .. nie chce być przeszkodą.
- nie mów tak .. nie jesteś żadną przeszkodą ! i tak już za dużo czasu zmarnowaliśmy .. chciałbym żeby wszystko wróciło .. żeby było tak jak kiedyś. Kocham cię [t.i] …
- też cię kocham Zayn .. dajmy sobie te wakacje na próbę a potem zobaczymy co z tego będzie. – powiedziałaś i przytuliłaś swojego, znowu, chłopaka.
Spędziliście ze sobą cały dzień. Wspominaliście i rozmawialiście o wszystkim co się działo kiedy się rozstaliście.
Przez te półtora roku byliście nie rozłączni. Wszędzie chodziliście razem i nie chcieliście marnować żadnej chwili. Jeździliście w różne miejsca i robiliście mnóstwo rzeczy, chcieliście żeby te wakacje były pamiętne.
W końcu nastał dzień którego nikt nie chciał. Dzień wyjazdy Malika. Znowu poszliście w ‘wasze’ miejsce. Chcieliście być sami.
- i co teraz ? – zaczęłaś.
- przyjedź do mnie.
- nie …
- czemu ? przecież niczego ci tam nie będzie brakować i co najważniejsze będziemy razem. Poznasz resztę zespołu i Danielle i Eleanor, na pewno się polubicie.
- nie wiem Zayn .. nie mogę ci jeszcze nic obiecać. Muszę porozmawiać z rodzicami najpierw , przepraszam.
- nie przepraszaj skarbie. Ja to rozumiem. Poczekam na ciebie ile tylko będę musiał. Nie pozwolę ci znowu odejść. – powiedział chłopak i zaczął cię całować. Ale tym razem było to trochę inaczej; namiętniej. Niepewnie zaczął rozpinać twoją bluzkę, nie chciał niczego robić za szybko więc czekając na twoją odpowiedział nadal cie całował. Ty nie chciałaś zwlekać więc tez zaczęłaś go rozbierać.
- Zayn .. bo ja nigdy tego .. nie .. no wiesz .. – jąkałaś się.
- ja też nie . – odparł.
- jasne. ! – zaśmiałaś się.
- nie bój się kochanie. Będę ostrożny, wszystko będzie dobrze. Jak będzie cię bolało to przestanę, obiecuję.
Nie odpowiadając nic wróciłaś do całowania swojego chłopaka. Był on już nagi tak samo jak i ty.
- gotowa. – spytał.
- tak.
- kocham cię. – powiedział i wszedł w ciebie. Na początku cie bolało ale potem zaczęło ci to sprawiać przyjemność; Zayn to widział więc nie przestawał. Był w tym dobry i ty czułaś się bardzo bezpiecznie przy nim.
- na zawsze razem. – wyszeptał ci Malik gdy już skończyliście i leżeliście obok siebie.
- mam nadzieję.
- nie płacz proszę cię – powiedział Zayn kiedy się żegnaliście. – będzie okay.
- no tak ale nie chce znowu się rozstawać. Boję się że znowu się wszystko między nami zepsuję. – tłumaczyłaś.
- nic się nie zepsuję. Porozmawiaj z rodzicami o wyjeździe, proszę cię.
- dobrze, jak tylko coś uzgodnimy to od razu dam ci znać – odparłaś i ostatni raz pocałowałaś swojego chłopaka.
- przyjechałam dopiero dzisiaj i chyba jestem tu do końca wakacji. A ty?
- ja wyjeżdżam w środku Sierpnia. – odparł smutno.
- w takim razie mamy jeszcze półtora miesiąca – zaśmiałaś się próbując podnieść Malika na duchu. Te kilka lat temu naprawdę byłaś w nim zakochana ale teraz nie jesteś pewna czy nadal to czujesz.
Poszliście do sklepu kupić coś do picia i jedzenia a potem do ‘waszego’ miejsca; pole na samym końcu wsi.
- pamiętasz jak zawsze siedzieliśmy na tych belach albo jak się po nich ganialiśmy. – powiedział brunet.
- jak bym mogła zapomnieć.
- przepraszam – wyszeptał Zayn.
- to nie była twoja wina.
- ale tak cię tu zostawiłem, naprawdę nie chciałem .. ale nie mogłem inaczej .. moi rodzice się uparli.
- ja wiem .. trudno widocznie tak musiało być.
- wcale nie! Przestaliśmy nawet rozmawiać …
- a może to dlatego że przez 4 lata wcale cię nie było w Polsce? Po czasie się zaczęliśmy od siebie oddalać i jedynie mogłam czytać o tobie w gazetach .. nawet nie wiesz jak bardzo cierpiałam .. jak bardzo chciałam być przy tobie i cię wspierać kiedy ty realizowałeś swoje marzenia. – mówiąc to łzy zaczęły lecieć po twoich policzkach.
- wiem kochanie, wiem .. – powiedział mulat. – ale nie płacz. To nie twoja wina. Nie da się już cofnąć czasu ..
- szkoda że nam nie wyszło – odparłaś ocierając łzy.
- nigdy nie mów nigdy. – mówiąc to Malik cię pocałował. Po waszej rozmowie i po tym pocałunku zrozumiałaś że twoja miłość do niego nigdy nie wygasła.
- ale jak ty to sobie wyobrażasz? Przecież ty teraz jesteś gwiazdą, nie możesz marnować swojego życia ze mną .. nie chce być przeszkodą.
- nie mów tak .. nie jesteś żadną przeszkodą ! i tak już za dużo czasu zmarnowaliśmy .. chciałbym żeby wszystko wróciło .. żeby było tak jak kiedyś. Kocham cię [t.i] …
- też cię kocham Zayn .. dajmy sobie te wakacje na próbę a potem zobaczymy co z tego będzie. – powiedziałaś i przytuliłaś swojego, znowu, chłopaka.
Spędziliście ze sobą cały dzień. Wspominaliście i rozmawialiście o wszystkim co się działo kiedy się rozstaliście.
Przez te półtora roku byliście nie rozłączni. Wszędzie chodziliście razem i nie chcieliście marnować żadnej chwili. Jeździliście w różne miejsca i robiliście mnóstwo rzeczy, chcieliście żeby te wakacje były pamiętne.
W końcu nastał dzień którego nikt nie chciał. Dzień wyjazdy Malika. Znowu poszliście w ‘wasze’ miejsce. Chcieliście być sami.
- i co teraz ? – zaczęłaś.
- przyjedź do mnie.
- nie …
- czemu ? przecież niczego ci tam nie będzie brakować i co najważniejsze będziemy razem. Poznasz resztę zespołu i Danielle i Eleanor, na pewno się polubicie.
- nie wiem Zayn .. nie mogę ci jeszcze nic obiecać. Muszę porozmawiać z rodzicami najpierw , przepraszam.
- nie przepraszaj skarbie. Ja to rozumiem. Poczekam na ciebie ile tylko będę musiał. Nie pozwolę ci znowu odejść. – powiedział chłopak i zaczął cię całować. Ale tym razem było to trochę inaczej; namiętniej. Niepewnie zaczął rozpinać twoją bluzkę, nie chciał niczego robić za szybko więc czekając na twoją odpowiedział nadal cie całował. Ty nie chciałaś zwlekać więc tez zaczęłaś go rozbierać.
- Zayn .. bo ja nigdy tego .. nie .. no wiesz .. – jąkałaś się.
- ja też nie . – odparł.
- jasne. ! – zaśmiałaś się.
- nie bój się kochanie. Będę ostrożny, wszystko będzie dobrze. Jak będzie cię bolało to przestanę, obiecuję.
Nie odpowiadając nic wróciłaś do całowania swojego chłopaka. Był on już nagi tak samo jak i ty.
- gotowa. – spytał.
- tak.
- kocham cię. – powiedział i wszedł w ciebie. Na początku cie bolało ale potem zaczęło ci to sprawiać przyjemność; Zayn to widział więc nie przestawał. Był w tym dobry i ty czułaś się bardzo bezpiecznie przy nim.
- na zawsze razem. – wyszeptał ci Malik gdy już skończyliście i leżeliście obok siebie.
- mam nadzieję.
- nie płacz proszę cię – powiedział Zayn kiedy się żegnaliście. – będzie okay.
- no tak ale nie chce znowu się rozstawać. Boję się że znowu się wszystko między nami zepsuję. – tłumaczyłaś.
- nic się nie zepsuję. Porozmawiaj z rodzicami o wyjeździe, proszę cię.
- dobrze, jak tylko coś uzgodnimy to od razu dam ci znać – odparłaś i ostatni raz pocałowałaś swojego chłopaka.
Parę dni później zadzwoniłaś do rodziców i oznajmiłaś im że
masz zamiar wyjechać do UK. Na początku byli przeciwko temu ale szybko im
wytłumaczyłaś o co chodzi. Nie byli do końca zadowoleni ale nie mogli też ci
niczego zabronić ponieważ miałaś już 18 lat.
Poinformowałaś o tym Malika i ten od razu kupił ci bilet. Miałaś zmienić całe swoje życie zaraz na początku września. Cieszyłaś się bo będziesz miała przy sobie swojego ukochanego ale z drugiej strony pewnie będziesz tęsknić za domem. Ale to było jedyne wyjście żeby znowu niczego nie stracić.
Poinformowałaś o tym Malika i ten od razu kupił ci bilet. Miałaś zmienić całe swoje życie zaraz na początku września. Cieszyłaś się bo będziesz miała przy sobie swojego ukochanego ale z drugiej strony pewnie będziesz tęsknić za domem. Ale to było jedyne wyjście żeby znowu niczego nie stracić.
Ty sobie kpisz?! Brak weny?! One sa świetne :)
OdpowiedzUsuńdziękuje <3 ... ale i tak mi sie wydaje ze zaniedbuje już tą stronę .. mam nadzieję że pod koniec stycznia wszystko wróci do normy :D
Usuńjest okeej , jest okeej ! <3
OdpowiedzUsuńbardzo mega super odjazdowy najlepszy i bombowy imagin <3