wtorek, 25 grudnia 2012
#2 Harry.
- co ty zrobiłaś? – byłaś w szoku; twoja przyjaciółka właśnie oznajmiła ci że dodała filmik na którym śpiewasz na YouTube . – przecież ja śpiewać nie umiem, grhh ale wstyd.
- co ty mówisz. Tyle razy ci mówiłam że masz świetny głos a że ty nigdy nie chciałaś nic z tym zrobić to ja musiałam to wziąć w swoje ręce. – uśmiechnęła się chytrze do ciebie twoja przyjaciółka Ania. – będzie dobrze zobaczysz. Jeszcze będziesz gwiazdą i wspomnisz moje słowa. – powiedziała Ania i cię przytuliła.
- Tak słucham? – odebrałaś telefon.
- witam, nazywam się Simon Cowell. Chciałbym porozmawiać z [t.i] [t.n] jeśli to nie problem. –powiedział męski głos.
- erm .. to ja. O co chodzi? –spytałaś.
- oo to świetnie. Więc tak, widziałem twoje nagranie na YouTube i sądzę że masz talent. Pomyślałem że moglibyśmy się gdzieś spotkać i jeśli mogłabyś zaśpiewać coś na żywo to kto wie ale może podpiszemy kontrakt. – powiedział mile mężczyzna.
- ale ja … przecież ja nie umiem w ogóle śpiewać … - protestowałaś.
- dziewczyno nawet tak nie mów!, jeśli masz czas i chęci to bardzo bym chciał się z tobą spotkać.
- no dobrze .. to kiedy i gdzie ? – spytałaś.
- może jutro? Przysłałbym kogoś żeby po ciebie przyjechał i przywiózł do Londynu. Wynajmę ci pokój w hotelu i oczywiście wszelkie koszta biorę na siebie. A więc do zobaczenia jutro. – Pożegnał się Simon a ty od razu zadzwoniłaś do Ani.
- ty tak na serio !!!!!? – twoja przyjaciółka nie mogła uwierzyć.
- jak najbardziej. Jutro przyjedzie ktoś po nas, bo pojedziesz ze mną prawda?
- oczywiście że pojadę ! jak bym mogła cię w takim momencie zostawić… ahh jestem taka dumna… wiedziałam że coś z tego będzie.
- nie zapeszajmy tylko poczekajmy do jutra; wtedy będziemy mogły świętować… - powiedziałaś radosna. – mogłabyś teraz do mnie przyjechać i zostać na noc bo nie wiem o której dokładnie ktoś po nas przyjedzie – dodałaś.
- jeszcze pytasz – zaśmiała się Ania. – za godzinę będę. Do zobaczenia – rozłączyła się a ty zostałaś ze swoimi myślami sama; byłaś strasznie podekscytowana ale tez bałaś się trochę. Twoi rodzice mieszkają w Polsce i zgodzili się na twój wyjazd do Anglii tylko ze względu na stypendium które dostałaś w bardzo dobrym uniwersytecie więc bałaś się ze jeśli zrezygnujesz z nauki to rodzice się na tobie zawiodą i także będą kazali ci wrócić do Polski.
Punktualnie o 9 ktoś zapukał w drzwi twojego mieszkania.
- [t.i] [t.n] ? – spytał chłopak z burzą loków na głowie.
- tak to ja, w czym mogę pomóc? – spytałaś.
- ermm .. Simon Cowell przysłał mnie żebym cię zawiózł do Londynu więc jak będziesz już gotowa to zejdź na dół, ja będę tam czekał. – opowiedział chłopak i szybko zszedł na dół.
- Ania idziemy! Jakiś przystojniak po nas przyjechał i zawiezie nas do Londynu.
- okay już idę.
Zeszłyście na dół i od razu zauważyłyście bruneta który stał przy samochodzie.
- to ten? –spytała Ania.
- tak, a co znasz go?
- Nie mów że nie kojarzysz !? – spytała zdziwiona Ania ale widząc twoją niepewność kontynuowała. – przecież to ten Harry z One Direction, no wiesz z tego zespołu co twoja młodsza siostra lubi.
- Aa no tak.! Tyle razy jej kupowałam coś związanego z nimi i że ja go nie poznałam.- odpowiedziałaś zażenowana.
- a może to i właśnie lepiej. Może woli dziewczyny które nie są jego fankami.
- Ty już mi przestać planować przyszłość dobrze? – powiedziałaś i obie się zaśmiałyście. W tym samym momencie chłopak się do was odwrócił, podszedł i się grzecznie przywitał.
- Simon mnie przysłał po was bo właśnie wracałem z domu więc miałem tu po drodze. – zaczął się tłumaczyć. – to wsiadajcie i jedziemy bo potem będą straszne korki.
Jak chciał tak zrobiłyście. Po dobrych 3 godzinach jazdy w końcu dojechaliście pod biuro w którym mieliście spotkać się z Cowell’em. Harry wyszedł jako pierwszy i jak to na dżentelmena przystało otworzył wam drzwi od samochodu.
- Dziękujemy bardzo za podwózkę, miło było poznać. – pierwsza odezwała się Ania widząc wasze zakłopotanie.
- nie ma za co. I mnie również było miło poznać dwie tak piękne dziewczyny. – uśmiechnął się loczek i zatrzymał wzrok na tobie; czułaś to ale bałaś się spojrzeć.
- witam, bardzo się cieszę że zgodziłaś się na spotkanie. – powiedział Simon gdy tylko weszłyście do jego biura. – zaraz pójdziemy do studia, i jeśli jesteś gotowa to chciałbym od razu usłyszeć na co cię stać i mieć już to z głowy. – kontynuował.
Po kilku minutach znaleźliście się w studiu gdzie siedział cały zespół One Direction. Trochę się zestresowałaś bo nie chciałaś śpiewać przed nimi, w końcu oni są gwiazdami a ty tylko zwykłą Polką która nawet nie jest pewna co do swojego talentu.
- wszystko dobrze ? – spytał mężczyzna.
- erm tak .. –powiedziałaś niepewnie. – znaczy … muszę śpiewać przed nimi? – spytałaś.
- Aaa o to chodzi. – zaśmiał się Simon. – wiesz, chciałbym też znać ich zdanie. Nie masz co się przejmować, oni też przez to przechodzili. Będzie dobrze zobaczysz. – Cowell cię przytulił.
Przywitaliście się wszyscy i po chwili mężczyzna poprosił cię abyś zaśpiewała. Niepewnie zaczęłaś swoją ulubioną piosenkę ale tuż przed refrenem się rozluźniłaś i śpiewałaś już bez żadnej tremy.
- wow, jesteś niesamowita. Naprawdę masz talent- powiedział Liam.
- ojej dziękuje. – zarumieniłaś się.
- tak, ja tez sądzę że masz świetny głos. – tym razem odezwał się Styles; cały czas czułaś na sobie jego wzrok.
- to ja idę po wszystkie potrzebne papiery i możemy podpisać kontrakt- powiedział zadowolony Simon.
- ale to tak już? Od razu ? ja nawet nie zdążyłam powiadomić rodziców i …. – zaczęłaś się tłumaczyć.
- o to się nie martw. Ja wszystko załatwię. Jesteś pełnoletnia więc nie potrzebujemy ich zgody. – powiedział i szybko wyszedł.
Po krótkiej ciszy pierwszy odezwał się Niall.
- możemy pójść coś zaraz zjeść, umieram z głodu. – powiedział blondyn a wszyscy się na niego spojrzeli i zaczęli śmiać.
- ale w sumie … - zaczął Zayn. – to nie taki głupi pomysł, chodźmy gdzieś oblać twój sukces- tym razem zwrócił się do Ciebie.
- nie , naprawdę nie trzeba. – protestowałaś
- ale ja się nie pytam o pozwolenie, ja tylko cię informuję- zaśmiał się chłopak a ty się zaczerwieniłaś.
Podpisanie kontraktu i reszta formalności zajęła dobrą godzinę ale zaraz po tym wybraliście się do Nandos.
- no to chciałbym złożyć toast za nową gwiazdę. – zaczął loczek. – mam nadzieję że gdy nas przebijesz swoją sławą to o nas nie zapomnisz – zaśmiał się- i nadal będziemy utrzymywać kontakt. – zakończył chłopak z wielkim uśmiechem na twarzy.
- no wiesz, na początku będę potrzebować waszej pomocy, rad itp. ale potem pewnie już mi się do niczego nie przydacie więc raczej nie będę się starać o ten cały kontakt. – pierwszy raz tego dnia powiedziałaś coś z pewnością siebie. – ale nie przejmuj się Harry, załatwię ci wejściówkę na mój koncert. – wszyscy zaczęli się śmiać. Pierwszy raz dzisiaj odważyłaś się też spojrzeć na loczka i wasze spojrzenia się spotkały; ty jedynie się uśmiechnęłaś i odwróciłaś wzrok.
Wieczór był naprawdę udany i dopiero koło północy chłopacy odwieźli was do waszego hotelu.
Gdy już leżałaś w łóżku twój telefon zawibrował. Dostałaś sms’a „nie mogę przestać o tobie myśleć, jesteś wyjątkowa. Znamy się tylko jeden dzień ale czuję że z tego może być coś więcej. Chciałbym się z tobą umówić. Śpij dobrze, Harry xx.” . Byłaś w szoku, Harry Styles właśnie wyznał ci że mu się podobasz, nie chciałaś tego zmarnować bo on także ci się spodobał więc odpisałaś „ to bardzo miłe. Nie spodziewała się tego ale sądzę że mogłabym się z tobą umówić. Dobranoc, [t.i] xx”.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
pisz 2 cz !!
OdpowiedzUsuń