Nialla znasz od zawsze. Gdy byliście mali to mieszkaliście w tym samym budynku więc każdą wolną chwile spędzaliście razem. Wszystko się jednak zmieniło kiedy poszedł na przesłuchanie do X-Factor’a. Nie miałaś mu tego za złe bo wiedziałaś że muzyka jest jego pasją praktycznie od zawsze. Ale jednak troche było ci przykro. Przykro dlatego że Niall o tobie zapomniał, wgl nie miał dla ciebie czasu, nie dzwoni , nie pisał.
Tak minęły dwa lata. Postanowiłaś wyjechać do Londynu. Niby z Irlandii to nie tak daleko ale to zawsze coś nowego. Ty z zawodu byłaś stylistką. Pracowałaś już z wieloma gwiazdami między innymi Rihanną a nawet Beyonce. Z takim doświadczeniem jakim miałaś już na koncie szybko znalazłaś sobie prace w Londynie.
- Dzień dobry [t.i], szef cię wzywa do siebie. – David, bo tak nazywał się recepcjonista, powitał cię z uśmiechem na twarzy.
- A wiesz może o co chodzi ?. – zapytałaś troche przestraszona.
- Nie bardzo. Nic nie chciał mi powiedzieć, kazał tylko przekazać że jak cię zobacze to od razu mam odesłac do jego biura a więc cię odsyłam.- David zawsze był radosny. Czasami nawet mu zazdrościłaś tego jego pozytywnego nastawienia do życia.
Windą pojechałaś na samą góre bo tam właśnie znajdowało się biuro szefa.
- Witam, David powiedział że chciał mnie pan widzieć.- powiedziałaś drżącym głosem.
- [t.i] nie bój się, to nic złego. Chciałem ci tylko powiedzieć że dzisiaj w południe przyjedzie do nas na sesje zespół więc musisz wybrać jakieś ciekawe stroje.
- Hmm, no dobrze . A mogłabym się dowiedzieć czegoś więcej na ten temat. Jaki to zespół ? ilu członków? Bo niewiem co mam dokładnie przygotować. – byłaś już spokojniejsza lecz bardzo podekscytowana.
- One Direction. No wiesz , pięciu młodych i utalentowanych chlopców. Jeden nawet jest z Irlandii tak jak ty, kto wie, może znajdziecie nić porozumienia. – zaśmiał się twój szef.
Byłaś w szoku. One Direction ! ? to przeciez tam Niall jest jednym z członków od ponad dwóch lat. Naprawde bałaś się tego spotkania. Nawet nie wiesz czy Niall cię pamięta. Jak masz się zachowywać? Podejśc i się przywitać tak jak z innymi gwaizdami czy raczej przywitać się z Niallem jak ze starym przyjacielem.?
Do południa siedziałaś tylko przy swoim biurku i próbowałaś wybrac jakieś oryginalne stroje dla chłopców. Nie chciałaś przesadzić , ale jednak chciałaś zabłysnąc, pokazać się od najlepszej strony.
Po godzinie 12 twój firmowy telefon zadzwonił. Był to David przekazyjący że One Direction już przyjechali i że jesteś potrzebna.
Szłaś powoli po schodach na piętro gdzie miała odbyć się sesja. Serce waliło jak głupie. Bałaś się ze Niall cię nie pozna.
Podrdze spotkałaś swojego szefa więc udaliście się na sesje razem.
Ty stałaś z boku przeglądając ciuchy na wieszakach a twój szef poszedł się przywitać z chłopakami. Po paru minutach cię zawołał. Bałaś się własnie tego, tego perwszego spotkania. Podeszłas do nich, i stałaś ze spuszczoną głową tak żeby chłopcy nie zauwazyli jak wyglądasz. Szef zaczął ci ich przedstawiać, mówiąc po kolei ich imiona. Ty jednak czekałaś na to jedno. Gdy je usłyszałaś to spojrzałaś się na niego, spojrzałaś się w Nialla oczy, a on w twoje.
- a to jest .. – szef również chciał cię przedstawić ale Niall mu przerwał.
- [t.i] i [t.n] .. – powiedział blondyn ciągle patrząc w twoje oczy.
- To wy się znacie ? – zapytali równocześnie jego koledzy.
- erm no tak, troche to długa historia i noo ten .. – Niall niewiedział co ma powiedzieć, język mu się plątał no i się troche zarumienił.
Chłopacy zauważyli że coś jest na rzeczy ale wiedzieli również że to nie pora na wypytywanie o szczegóły.
Do sali wpadł fotograf przepraszając za spóźnienie i przerywając tą dziwną sytuacje.
Sesja trwała jakies 3 godziny. Widziałaś że chłopacy świetnie się ze sobą dogadują, co chwile się wygłupiali i żartowali. Jednak Niall był troche nieobecny. Wasze spojrzenia się czasami spotykały ale nie wyrażały zbyt wielu emocji więc nie mogłaś zabardzo stwierdzić co twój dawny przyjaciel myśli o tym wszystkim.
Twój szef tak bardzo cieszył się z tej sesji że po zakończeniu jej zaprosił wszystkich na kawe do kawiarni obok.
Wszyscy prowadzili ciekawe konwersacje jednak ty tak samo jak i Irlandczyk siedzieliście cicho. Nie mogłas wytrzymać tego więc wyszłaś na zewnątrz się przewietrzyć. Po kilku minutach usłyszałaś dawno wyczekujący głos, głos twojego przyjaciela.
- Przepraszam, wiem że głupio się zachowałem, ale ja musiałem, musiałem zerwać z tobą kontakt. Było mi bardzo trudno. Ale wiem ze raniłbym ciebie ciąglymi wyjazdami i brakiem czasu dla ciebie. Nie chciałem żeby to tak wyszło.
Po tych wszystkich jego słowach łzy zaczęły ci spływać po policzkach. Stałaś do niego tyłem więc on tego nie widział. Bałaś się teraz do niego odwrócić ale bałaś się też że jeśli się teraz nie odezwiesz to może być koniec. Chyba jednak nie byłaś gotowa na takie spotkanie. Zapadła cisza.. Niall znów przeprosił, bardzo chciał żebyś mu wybaczyła. Ale ty stałas jak wryta. Tak minęło 5 minut. Blondyn ciągle przepraszał, wyjaśniał, próbował jakoś do ciebie dotrzeć ale chyba zrozumiał że to nie ma sensu. Usłyszałaś jak się odwraca i rusza w strone kawiarni. Zdążyłaś go złapać za ręke. Niall spojrzał na ciebie tymi swoimi niebieskimi oczami. Ty jedynie się uśmiechnęłaś i mocno do niego przytuliłaś.
_____________________________
no to jest, mój pierwszy imagin dodany ;) .
mam nadzieje że się spodoba, dajcie znać jak przeczytacie
Olimpia xx .
mam nadzieje że się spodoba, dajcie znać jak przeczytacie
Olimpia xx .
Fajne i wzruszające . Zapraszam do mnie : http://your-love-one-direction.blogspot.com
OdpowiedzUsuń